Rodzisz się w mieście w którym pije się tylko wino. Od małego widzisz jak wszyscy wokół piją tylko ten trunek. Co prawda jesteś jeszcze za mały żeby je pić razem z nimi ale już teraz wszyscy Ci mówią, że wino to jest najlepsza rzecz jaka ich spotkała i nic nie ma sensu jeśli nie ma wina. Jako dzieciak wierzysz w to bezgranicznie bo przecież cała Twoja rodzina i reszta lokalnej społeczności tak uważa. W szkole przychodzi nawet specjalna, wyedukowana osoba i uczy wszystkie dzieci o tym jak powinno się spożywać wino. Uczysz się także o historii wina, w jakich warunkach trzeba je przechowywać, kto może a kto nie może pić oraz dlaczego trzeba ludzi nauczać o winie. Nauczyłeś się nawet składu kilku win na pamięć z tą tabelą wartości odżywczych włącznie. Wszystko po to aby w końcu móc dołączyć do społeczności i pić wino razem z nimi. Niby wcześniej piłeś jakieś mało-procentowe wino ale teraz już możesz w pełni cieszyć się prawdziwym, dojrzałym smakiem wina. Co tydzień wszyscy mieszkańcy miasta spotykają się w największej rozlewni win i tam wszyscy je spożywają. Raz do roku przychodzi nawet osoba, która uważa, że zna się na winach najbardziej i każde płacić za możliwość jego spożywania. I tak sobie żyjesz w błogiej nieświadomości co się dzieje poza Twoim miastem. Lecz jednak do czasu... Z czasem dowiadujesz się jak to pijący wino podzielili się na tych pijących wino czerwone i na tych pijących wino białe. W sumie były też inne kolory ale nikt się nimi tak naprawdę nie przejmował. Nie możesz pojąć skąd ten rozłam bo przecież wino to wino, nie ważne jakiego koloru. Niestety Twoje otoczenie uważa inaczej i białe wino nie jest ich winem i jakbym chciał się go napić to muszę wyjechać do innego miasta. Potem dowiadujesz się jeszcze dziwniejszych rzeczy. W innych miastach żyją ludzie, którzy piją p--o, rum, bimber, likiery, koniaki i różne rodzaje w----y w zależności od dzielnicy miasta. Ogólnie jest też dużo innych wiosek ale nikt sobie nimi głowy nie zawraca. Wszystkie te miasta kłócą się, który a-----l jest najlepszy. Każdy ma swoje sposoby picia i przy nich zostaje. Największym przeciwnikiem pijących wino jednak jak się później okazało zostało sąsiednie duże miasto pijące wódkę. Dowiadujesz się od znajomych pijących wino, że pijący wódkę mają bardzo surowe zasady dotyczące spożywania ich trunku. Cieszysz się niezmiernie, że żyjesz w tych czasach po tym jak dowiedziałeś się, że kiedyś dochodziło do tego, że nawet mieszkańcy Twojego miasta najeżdżali sąsiednie miasto i wlewali wino do gardeł pijących wódkę. Ponoć działo się to kilkukrotnie ale ostatecznie wrócili do miasta i zostawili ich w spokoju. Zrozumiałeś, że w Twoim mieście też mieszkali ludzie którzy tak naprawdę nie pili wina tylko jakieś sfermentowane odpady. Rozglądasz się dookoła i uświadamiasz sobie, że teraz wcale nie jest lepiej. Niby już siłą nikomu nie wlewają wina ale mało kto zna już skład win, mało kto spożywa je tak jak trzeba. W ogóle nie możesz uwierzyć co się dzieje w Twojej okolicy. Pijący wódkę przyjeżdżają tu i rozbijają butelki z ich alkoholem na głowach Twoich sąsiadów. Sporo osób przez to umarło ale jest też spora liczba, która się wyprowadziła do "wódkowiczów" i zaczęła pić razem z nimi. Zastanawiasz się co się dzieje z tym światem.
Rodzisz się w mieście w którym pije się tylko wino. Od małego widzisz jak wszyscy wokół piją tylko ten trunek. Co prawda jesteś jeszcze za mały żeby je pić razem z nimi ale już teraz wszyscy Ci mówią, że wino to jest najlepsza rzecz jaka ich spotkała i nic nie ma sensu jeśli nie ma wina. Jako dzieciak wierzysz w to bezgranicznie bo przecież cała Twoja rodzina
i reszta lokalnej społeczności tak uważa. W szkole przychodzi nawet specjalna, wyedukowana osoba i uczy wszystkie dzieci o tym jak powinno się spożywać wino. Uczysz się także o historii wina, w jakich warunkach trzeba je przechowywać, kto może a kto nie może pić oraz dlaczego trzeba ludzi nauczać o winie. Nauczyłeś się nawet składu kilku win na pamięć z tą tabelą wartości odżywczych włącznie. Wszystko po to aby w końcu móc dołączyć do społeczności i pić wino razem z nimi. Niby wcześniej piłeś jakieś mało-procentowe wino ale teraz już możesz w pełni cieszyć się prawdziwym, dojrzałym smakiem wina. Co tydzień wszyscy mieszkańcy miasta spotykają się w największej rozlewni win i tam wszyscy je spożywają. Raz do roku przychodzi nawet osoba, która uważa, że zna się na winach najbardziej i każde płacić za możliwość jego spożywania. I tak sobie żyjesz w błogiej nieświadomości co się dzieje poza Twoim miastem. Lecz jednak do czasu...
Z czasem dowiadujesz się jak to pijący wino podzielili się na tych pijących wino czerwone i na tych pijących wino białe. W sumie były też inne kolory ale nikt się nimi tak naprawdę nie przejmował. Nie możesz pojąć skąd ten rozłam bo przecież wino to wino, nie ważne jakiego koloru. Niestety Twoje otoczenie uważa inaczej i białe wino nie jest ich winem i jakbym chciał się go napić to muszę wyjechać do innego miasta. Potem dowiadujesz się jeszcze dziwniejszych rzeczy. W innych miastach żyją ludzie, którzy piją p--o, rum, bimber, likiery, koniaki i różne rodzaje w----y w zależności od dzielnicy miasta. Ogólnie jest też dużo innych wiosek ale nikt sobie nimi głowy nie zawraca. Wszystkie te miasta kłócą się, który a-----l jest najlepszy. Każdy ma swoje sposoby picia i przy nich zostaje. Największym przeciwnikiem pijących wino jednak jak się później okazało zostało sąsiednie duże miasto pijące wódkę. Dowiadujesz się od znajomych pijących wino, że pijący wódkę mają bardzo surowe zasady dotyczące spożywania ich trunku. Cieszysz się niezmiernie, że żyjesz w tych czasach po tym jak dowiedziałeś się, że kiedyś dochodziło do tego, że nawet mieszkańcy Twojego miasta najeżdżali sąsiednie miasto i wlewali wino do gardeł pijących wódkę. Ponoć działo się to kilkukrotnie ale ostatecznie wrócili do miasta i zostawili ich w spokoju. Zrozumiałeś, że w Twoim mieście też mieszkali ludzie którzy tak naprawdę nie pili wina tylko jakieś sfermentowane odpady. Rozglądasz się dookoła i uświadamiasz sobie, że teraz wcale nie jest lepiej. Niby już siłą nikomu nie wlewają wina
ale mało kto zna już skład win, mało kto spożywa je tak jak trzeba. W ogóle nie możesz uwierzyć co się dzieje w Twojej okolicy. Pijący wódkę przyjeżdżają tu i rozbijają butelki z ich alkoholem na głowach Twoich sąsiadów. Sporo osób przez to umarło ale jest też spora liczba, która się wyprowadziła do "wódkowiczów" i zaczęła pić razem z nimi. Zastanawiasz się co się dzieje z tym światem.