Dobry wieczór. Od zwykłego RTG, zaczęła się moja batalia, co mi jest. Rozpoznanie dwa guzy na pluca lewym. Diagnostyka w Powiatowym Szpitalu Onkologicznym, szybka ścieżka onkologiczna. Pierwszym badaniem był Tomograf z kontrastem. To dokładniejsze niż RTG. Badanie Bronchofiberoskopią, pobrano dwie próbki ( tzw. szczotkowanie ) i popluczyny. Wizyta kontrolna za dwa tygodnie- pierwsze wyniki histopatologiczne, wyszły ujemne. Czyli taka nie ma. Natomiast rozpoznanie za jeszcze dwa tyg, był wyrokiem GRUŹLICA. Boję się
Corka jedzie do babci, mamy ojca dziecka. Martwi mnie to bo jest troche ograniczana. W domu, to w domu. Jest chwila ze chce malowac, maluje. Chce kleic z ciastoliny, robi to. Niby tam ma zabawki ale to nie to samo. Corka na stale przyjmuje Depakine na epilepsję. To normalne dla matki ze nikt sie nie zajmie dzieckiem lepiej niz mama. Wiem, wiem, gderam
@Naciass: Dzieki za otuche. Moja mama takze miala gruzlice, pratkowala. Jej leczenie trwalo 10 m- cy. Dla mnie jako 10- cio letniego dziecka, ta rozłąka byla traumatyczna. Do dzis to pamietam choc minęły juz 32 lata. Tej rozlaki najbardziej sie boję.
Od zwykłego RTG, zaczęła się moja batalia, co mi jest.
Rozpoznanie dwa guzy na pluca lewym. Diagnostyka w Powiatowym Szpitalu Onkologicznym, szybka ścieżka onkologiczna.
Pierwszym badaniem był Tomograf z kontrastem. To dokładniejsze niż RTG.
Badanie Bronchofiberoskopią, pobrano dwie próbki ( tzw. szczotkowanie ) i popluczyny. Wizyta kontrolna za dwa tygodnie- pierwsze wyniki histopatologiczne, wyszły ujemne. Czyli taka nie ma. Natomiast rozpoznanie za jeszcze dwa tyg, był wyrokiem GRUŹLICA.
Boję się