Jakiś narwany świr z GLS zajechał mi drogę z mojej posesji, która jest zwężona przez remont i generalnie panuje tam zakaz wjazdu, wysiadł i zaczął ubliżać, że wozi takim idiotom jak ja paczki, więc mam s--------ć, wyrwał telefon, gdy zagroziłem, że zadzwonię na policję, po czym pojechał. Byłem z mamą i psem, którego trzeba było pilnie zawieźć do weterynarza, przez co na tę policję w końcu nie zadzwoniłem, gość odjechał. Mądry po
@i-kamieni-kupa: mógł, ale musiał zjechać na swój pas, który był zerwany i gorszej jakości. Mógł też zaczekać aż przejadę 15 metrów i wjechać na pustą drogę afaltową.
Komentarz usunięty przez autora