Nic mnie dawno tak nie zasmuciło jak sprawa Pani Kazimiery Zaremby. Historie poznałem dziś przeglądając jakieś Shortsy. W skrócie: starsza pani za namową księdza pojechała na pielgrzymkę na Litwę - w pewnym momencie zgubiła się i co gorsza nie było chętnych by jej szukać - z Batmanem bez duszy w sukience włącznie. Kobieta nie wracała więc zawinęli manatki do Polski zostawiając starszą panią w obcym kraju. Aż żal ściska gdy myślę o
@Student: No ale zaraz zaraz. Przyjeżdża pielgrzymka do kraju, brakuje jednej osoby. Rodzina czeka pod autobusem i co? Nikt nie powiadomił policji, nikt po nią nie pojechał? Ja to bym wsiadł w auto i z---------ł na Litwę.
Zaczęły się poszukiwania seniorki, ale trwały one maksymalnie pół godziny. Kiedy pielgrzymi nie mogli znaleźć Kazimiery, postanowili ruszyć dalej, aby zwiedzać Wilno. Do dzisiaj ten moment budzi ogromne emocje, bo nie udało się wyjaśnić, dlaczego nie poczekali dłużej. A Kazimiera później pojawiła się na parkingu, gdzie zaparkował autobus z Bełchatowa. Zarejestrowały to kamery monitoringu.
Nie ma to jak dobrze zorganizowana pielgrzymka i zwarta drużyna pielgrzymów! Gratulacje dla duchowego przewodnika pielgrzymki, ks.
źródło: Zdjęcie z biblioteki
PobierzNie ma to jak dobrze zorganizowana pielgrzymka i zwarta drużyna pielgrzymów! Gratulacje dla duchowego przewodnika pielgrzymki, ks.