Taki sobie list
Zastanawiałeś się kiedyś jak wyglądał by Twój list pożegnalny, pisany tuż przed samobójstwem? Pewnie nie. Cóż, mi nie zostało wiele czasu na zastanawianie. I szczerze mówiąc – c--j z tym... To nie jest tekst pisany pod publiczke, na końcu nie będzie żadnego zonka, reklamy, nie wyskoczy różowy lolcat z napisem „U got owned”. Zapraszam na krótką podr
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 23





Komentarze (23)
najlepsze
Po pierwsze: Introwertyk nie wyzalalby sie w necie. A nawet jesli chcialby zeby go zauwazyli, to nie zabijalby sie najpierw (tzn. napisalby list, podsycil swoje ego ze jest wazny i dopiero dowiodl by swojego samolubstwa). Ale niby sa wyjatkowi ludzie, ale to zaden argument poniewaz...
Po drugie: ...nie ma bata, do cholery to jest nie mozliwe, zeby ktos pisal szybko z podcietym nadgarstkiem, na tyle zeby sie zabic.
Wogole nie przejmujesz sie:
*rodzina
*znajomymi
Jesteś zwykłą cyferką wśród 6000 osób, które rocznie się zabijają i nie obchodzą nikogo poza własną rodziną.
Jestes taki kurva niby indywidualista a ulegasz presji otoczenia ze w wieku 18 lat cos trzeba robic, potem w wieku 25 lat robi sie to, w wieku 40 to a na starosc to.
D--a z ciebie a nie indywidualista. Zwykly szarak z zaburzeniami dojrzewania.
Tchórz
Uwierz mi w końcu przyjdzie ten dzień że nawet Ty się uśmiechniesz.