EURO leje na obostrzenia. “Teraz jesteśmy sklepem spożywczym”

Wpadłam ostatnio do galerii w moim mieście (Pabianice), tam jest moja najbliższa apteka. I co? generalnie w miarę pusto. Zamknięte knajpy, odzieżówki, cicho jakoś, ludzie przemykają. Ale jest jeden wyjątek. EURO RTV AGD - nasz k***a przedsiębiorczy cebularz. Jako jedyni z całej galerii otwarci, gra muzyka, świecą światła, sprzedawcy z nosami nad maseczkami, a w środku… ze 30 klientów..no bal na TITANICU... jak to możliwe?


595878325a77594642685578_1616752587SXrB72xHb9jbFALTuuLXdS.jpg

Wchodzę i pytam (oczywiście bardzo grzecznie) co tu się odplejdala, ze jako jedyni są czynni? A facet mi, ze oni są teraz też sklepem spożywczym. Rozglądam się telewizory migają, telefony brzęczą. Mówię Panie jaka spożywka? A on pokazuje mi palcem, a tam stoją z kawą stojaki, wiecie góra takich kapsułek do kawy po złociszu i opakowania po kilo, a tam to my proszę Panią proszek do prania sprzedajemy. Ktoś ma tam jaja z żelaza, ze zgadza się na takie zagrywki.


595878325a77594642685578_1616752631AGxRMOTsVFHIGPFJW2TuBA.jpg



Ale spoko, może zaraz będzie promka na 10 kg wołowiny i lodówkę w cenie.