Wpis z mikrobloga

bo dokładnie tak jest a chcesz utrzymac wage to szukasz swojego 0 kalorycznego ale grubasy będą płakać


@justNone: komuś będzie bardzo łatwo utrzymać dyscyplinę kaloryczną a komuś innemu bardzo trudno, bo może mieć na to wpływ bardzo wile czynników niezależnych od woli. Dodatkowo całkowicie wykluczasz istnienie genów jako czynnika wpływającego na zbieranie tłuszczu i robisz to na podstawie ???? swojego widzimisię
Istnieją też czynniki kulturowe oraz psychiczne
  • Odpowiedz
@Zoyav: Racja, każdy grubas, który mówi, że to przez "geny" tyje, a je normalnie, to zawsze się okazuje, że żre bez opamiętania i teraz pytanie czy Ciebie okłamuje czy po prostu nie jest tego świadomy ile wpierdziela?
  • Odpowiedz
@TakiSobieLoginWykopowy: Naukowe podejście jest takie, że jak mysz, małpa czy jakiekolwiek inne zwierzę ma nieograniczony dostęp do przetworzonego smacznego żarcia to zawsze będą wpierdzielać bez opamiętania co będzie skutkować wzrostem wagi. Grupa, która ma dostęp do niskoprzetworzonego niezbyt smacznego żarcia będzie wpierdzielać tylko tyle, aby przeżyć. To jest naukowe podejście.
  • Odpowiedz
@Zoyav: klasyka xD
Bo ta "hora tarczyca" czy geny, to magicznie sprawiają, że GRUBASY TYJĄ OD POWIETRZA XD.

No dosłownie "mam chorom tarczycem" = "mogę #!$%@?ć ile chcę bo i tak bym utył" xD
  • Odpowiedz
@Zoyav: każdy kto zasłania swoje lenistwo tymi mitycznymi chorobami i hormonami i genami, pluje w twarz ludziom z przeszłości którzy przymierali głodem i przez całe życie musieli w dużej mierze myśleć o jedzeniu jako podstawowej potrzebie do przetrwania. Tak samo tym którzy w dzisiejszych czasach mają problem z tym żeby mieć co zjeść w ciągu dnia.

Przykładem mogą być choćby łagry, głód na ukrainie, plaga głodu w irlandii, obozy koncentracyjne i
  • Odpowiedz