Wpis z mikrobloga

via Wykop Mobilny (Android)
  • 483
Dziś o 15 jadę uśpić psa z którym przeżyłem 14 lat. Zawsze wyobrażałem sobie że jego ostatni dzień to będzie jakiś spacer, mnóstwo smakołyków których musieliśmy mu odmawiać ze względu na późniejsze problemy gastryczne, dużo wody (miał demencję i trzeba go było pilnować bo pił kilkanaście razy dziennie aż do porzygu bo zapominał że pił). A wczoraj po południu chyba miał udar (tak wynika z konsultacji telefonicznej z weterynarzem), nie potrafi ustać, utrzymać głowy, nie je i wczoraj wieczorem ostatni raz się napił jak go doniosłem do miski. Jakoś tak #!$%@?...
Podzieliłem się z Wami bo nie chcę dołować bardziej żony i córki (niby dopiero ma półtora roku ale widzi że jest coś nie tak z psem). Zostaje drugi pies którego teraz rozpieszczę - żebym nie żałował tak jak dziś.
#feels #psy #zwierzaczki
  • 49
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
@Decode: Chyba nie, podejrzewam że nie trzeba podawać powodu, pewnie tylko kodeks moralny weterynarza.
Mój staruszek ma 3 nowotwory, w lutym zeszłego roku wykryliśmy ten ostatni ale ze względu na wiek żaden z nowotworów nie był operacyjny. Miał pożyć jeszcze miesiąc, max pół roku. Długo walczył ale wiem że to koniec.
  • Odpowiedz
@Decode: ... Nie? Część psów ma średnią życia 8-10 lat, jakie usypianie od 14? Reguły są jak przy każdej eutanazji, usypiasz jak dalsza egzystencja jest pasmem cierpienia bez szans na poprawę, nie wiem czy post chłopa praktycznie w żałobie to miejsce na takie pytania, spróbuj googla następnym razem.

@Spider89SC: współczuję bardzo, dobrze, że z nim będziesz, jak odejść to z przyjacielem u boku
bez-znaczenia - @Decode: ... Nie? Część psów ma średnią życia 8-10 lat, jakie usypian...

źródło: comment_1618132383XRVKJEJT5AjCGVgAh6dfb3.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 30
@bez-znaczenia: Dziękuję. Nie zawsze byłem wspaniałym właścicielem a on nie zawsze był dobrym pieskiem, ale był świetnym przyjacielem. Miałem go od szczeniaka, więc można powiedzieć że od początku do końca będziemy razem.
  • Odpowiedz
@Spider89SC: nie zaluj jego, zaluj siebie, byles dla niego calym swiatem od malego az do teraz. I jeszcze go pozegnasz. Ciebie nikt zegnac nie bedzie bo statystycznie wiekszosc umiera sama w szpitalnym lozu. Przytul go i daj mu usnac, a dla corki i zony badz podpora, w aucie sie wyplacz jak juz wyjdziesz od weta.
  • Odpowiedz
@Spider89SC: miałem psa jakieś 15 lat, pamiętam jak zdychał na moich rękach (zdechł na moich rękach u weterynarza w kolejce). bardzo nieprzyjemne uczucie, pamiętam też jak go woziłem codziennie do weterynarza, żeby dać jakieś zastrzyki, kroplówki itd. w perspektywie czasu, żałuje tego, bo wiem że on się wtedy bardziej męczył niż ja i moi rodzice (wtedy mieszkałem jeszcze z nimi) - lepiej było mu po prostu dać odejść, niż go męczyć.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@CryptoPump: Dokładnie tak, wygrywa, dlatego ratowaliśmy jego zdrowie wiele razy. Teraz wiedząc że wczoraj miał udar wiemy też że już nic więcej nie można zrobić niż dać godnie odejść.
  • Odpowiedz
@Decode w Polsce nie ma stricte kryteriów, weterynarz po prostu musi się tego podjąć. Jak jakiś #!$%@? właściciel chce się pozbyć psa i znajdzie rownie #!$%@? weterynarza to bez problemu. Albo odwrotnie, mimo np ogromnego cierpienia psa możesz trafic na weta który nie uśpi bo można próbować leczyć. W zdecydowanej większości przypadków właściciel podejmuje decyzję z weterynarzem jesli pies cierpi z powodu choroby/starości albo wypadku
  • Odpowiedz
@Decode: nie wiem czemu wszyscy się tak do ciebie dosrali. nie ma czegoś takiego jak katalog wymagań, jakie muszą być spełnione, żeby psa uśpić. zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, nie można usypiać zdrowych zwierząt, dozwolone jest to w przypadku potrzeby skrócenia cierpienia, a o tym decyduje weterynarz (chociaż niestety nie każdy postępuje etycznie).
  • Odpowiedz