
Ten obraz pokazuje, że AI CAPEX jest finansowany i podtrzymywany przez sieć wzajemnie powiązanych kontraktów, inwestycji, gwarancji, leasingów i zobowiązań zakupowych — więc przyszły los AI zależy nie tylko od popytu na AI, ale też od przepływów pieniężnych i zdolności kredytowej całego ekosystemu.
AI szybko zwiększa skalę zobowiązań i finansowania i najważniejsze jest, czy do 2030–31 r. realne przychody i wzrost produktywności w gospodarce będą wystarczające, by wygenerować FCF i ROIC uzasadniające ten CAPEX bez dalszego nadmiernego zadłużania.
Żeby obecny gigantyczny CAPEX AI stał się ekonomicznie uzasadniony, nie wystarczy wzrost przychodów samych firm AI — potrzebna jest szeroka adopcja w całej gospodarce, przesuwanie budżetów z tradycyjnych technologii i części kosztów pracy w stronę AI oraz realny wzrost produktywności, przychodów i oszczędności*, który pozwoli finansować kolejną falę CAPEX-u z natywnego cash flow.
Powyższe to fakty, a teraz moja opinia: Już to* widzimy, ale czy tempo będzie wystarczające? Ja uważam, że rynek, jego prognozy i szacunki należy uznać za dość wymagające ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Legenda do obrazka, bo nie każde połączenie oznacza „A pożyczyło B pieniądze”: 5 rodzajów relacji:
ciągła linia = klient / zobowiązanie zakupowe,
kreskowana = udział w przychodach,
kropkowana = inwestycja kapitałowa,
kreska-kropka = odkupy / „capacity buy-back”,
specjalna grubsza ramka = vendor financing / gwarancja / backstop.
obrazek podjumany z zerohedge, widać napracowanko, traktować jako ciekawostkę
#gielda
AI szybko zwiększa skalę zobowiązań i finansowania i najważniejsze jest, czy do 2030–31 r. realne przychody i wzrost produktywności w gospodarce będą wystarczające, by wygenerować FCF i ROIC uzasadniające ten CAPEX bez dalszego nadmiernego zadłużania.
Żeby obecny gigantyczny CAPEX AI stał się ekonomicznie uzasadniony, nie wystarczy wzrost przychodów samych firm AI — potrzebna jest szeroka adopcja w całej gospodarce, przesuwanie budżetów z tradycyjnych technologii i części kosztów pracy w stronę AI oraz realny wzrost produktywności, przychodów i oszczędności*, który pozwoli finansować kolejną falę CAPEX-u z natywnego cash flow.
Powyższe to fakty, a teraz moja opinia: Już to* widzimy, ale czy tempo będzie wystarczające? Ja uważam, że rynek, jego prognozy i szacunki należy uznać za dość wymagające ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Legenda do obrazka, bo nie każde połączenie oznacza „A pożyczyło B pieniądze”: 5 rodzajów relacji:
ciągła linia = klient / zobowiązanie zakupowe,
kreskowana = udział w przychodach,
kropkowana = inwestycja kapitałowa,
kreska-kropka = odkupy / „capacity buy-back”,
specjalna grubsza ramka = vendor financing / gwarancja / backstop.
obrazek podjumany z zerohedge, widać napracowanko, traktować jako ciekawostkę
#gielda

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze







Bank zaczyna zajmować się deweloperką i buduje mieszkania, które chce sprzedać klientom. Klienci nie mają na to pieniędzy, więc biorą
Ktoś chce sprzedać produkt, ktoś chce kupić produkt - ale żadna strona nie może, bo papierka nie wydrukowano?
Bank tworzy pieniądze mając tylko około 4% depozytu - system rezerwy cząstkowej. To jest chore rozwiązanie, napędzane chciwością, gdzie prywatne banki kreują pieniądz, a państwo się tylko temu przygląda...
Można to porównać do języków wysokiego programowania, gdzie języki takie jak C#, JAVA, Python zostały zastąpione przez język natywny dla ludzi, który jest kompilowany do kodu zrozumiałego dla maszyny.
To wszystko ograniczone jest umysłem człowieka i danymi, którymi LLMy są "karmione".
Marketing wszedł na pełnej, ponieważ inwestycja musi się zwrócić.
Sam jestem załadowany w AI, grunt żeby znać ryzyko i nie lecieć do Jaworowicz jeśli coś się nie zepnie.
To wcale nie jest tak, że najwięksi gracze wydają ogromne pieniądze, żeby zostać liderami AI przez najbliższą dekadę (lub dłużej) i w każdej chwili mogą te capexy zmniejszać (zapewne to będzie raczej lekkie plateau i pewnie dalej w czasie niż myślisz)
A z pozycji lidera mogą zrobić wszystko.
On ma na mysli to, ze tak jak kiedys programowało sie w assemblerze, ktory został zastąpiony przez języki wysokiego poziomu (i niektórzy się stukali w głowy, ze tak sie nie godzi i to nie żadne programowani), tak teraz te języki są powoli zastępowane vibecodingiem w języku naturalnym dla człowieka.