Wpis z mikrobloga

Wy tez widzicie różnicę w wychowaniu dzieci pomiędzy dużym miastem a małym? W sensie że brak jest normalności. To są wręcz dwa ekstrema, oczywiście uogólniam. Z jednej strony w dużym mieście kilka zajęć tygodniowo, akrobatyka, piłka nożna, szachy i angielski a z drugiej w małym mieście… nic. Ja mam kuzyna 7 lat w małym mieście i on chce żeby go zapisali rodzice na piłkę, a im się nie chce go wozić xD 2-3 km samochodem. Pomimo tego że matka w tygodniu nie pracuje, tylko w weekendy.

#dzieci #rodzicielstwo #polska #warszawa #wykop #kiciochpyta #ciekawostki #rodzina #zwiazki
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja mam kuzyna 7 lat w małym mieście i on chce żeby go zapisali rodzice na piłkę, a im się nie chce go wozić xD 2-3 km samochodem. Pomimo tego że matka w tygodniu nie pracuje, tylko w weekendy.


@YabadabaduHehe: to nie roznica pomiedzy miastami a zwyczajna głupota rodziców, w tym przypadku z małego miasteczka
  • Odpowiedz
@YabadabaduHehe: tak zawsze było, jest i będzie.

Jednych rodzice wożą na języki, na piłkę, tenisa, szachy, akrobatykę, instrumenty i inne gvwna.

A drugich po prostu zatrudniają do darmowej roboty w polu, chlewie, przy domu itd.

Mieć mądrych, świadomych rodziców, którzy stwarzają możliwości dzieciom do rozwoju pasji i zainteresowań to jest wygryw absolutny.
  • Odpowiedz
@codziennaKasia: Jako wychowanek tych drugich - serdeczne CH im w zady. Wszystko samemu, samodzielność od 16stki, ale przynajmniej skończyło się karmienie gospodary i zbieranie kamieni na polach. A teraz płacz, bo nie chcę kontaktu. Ha tfu.
  • Odpowiedz
Jako wychowanek tych drugich - serdeczne CH im w zady. Wszystko samemu, samodzielność od 16stki, ale przynajmniej skończyło się karmienie gospodary i zbieranie kamieni na polach. A teraz płacz, bo nie chcę kontaktu. Ha tfu.


@Benjaminex: szacun za wyrwanie się z gvwna jakim jest "gospodarka".

Mnie moi rodzice nie gonili do roboty (akurat jesteśmy z miasta), ale z kolei gvwno od nich dostałem w kontekście poważnych wydatków (jakieś drobne pomoce finansowe przy
  • Odpowiedz
@YabadabaduHehe: wśród swoich znajomych widzę raczej rozsądny umiar. Czyli dzieciaki chodzą na angielski i jakieś zajęcie jakie im się spodoba, albo taniec albo piłka, tenis czy coś.
Jak ktoś zabrania dziecku które chce chodzić na piłkę to jest fatalnym rodzicem. Piłka tak wszechstronnie rozwija i społecznie i fizycznie ze to jedno z lepszych hobby
  • Odpowiedz
@codziennaKasia: Niepotrzebnie szacun - akat tak się złożyło, że przy ich rozwodzie zdziwko srogie na twarzach, po pytaniu czy wolę z mamą czy z tatą odparłem, że nie, dzięki ( ͡º ͜ʖ͡º)
Miałem/mam talent do IT, ale po ciężkich latach produkcji w PL - wyjechałem, okazało się, że łapię języki łącznie z dialektami jak Pac-Man, poradziłem sobie.
Pozdrawiam serdecznie.
  • Odpowiedz
@arch_Kris: ja młodego od czwartego roku życia do dzisiaj czyli zaczął szkołę ma lat 7.
Raz w tygodniu angielski i raz w tygodniu basen. Dla mnie to jest podstawa.
Nic więcej nie dokładam bo i tak uważam że to dużo dla tak małego dziecka
  • Odpowiedz
@codziennaKasia:

gvwno od nich dostałem w kontekście poważnych wydatków (jakieś drobne pomoce finansowe przy weselu i wyposażaniu domu, wszystko w sumie poniżej 100k)

nerw bierze jak słucham kiedy ktoś bez żadnego wysiłku, za sam fakt urodzenia dostaje od rodziców mieszkanie / dom / ziemie / działki na sprzedaż i inne chvje.


Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Bo co ma powiedzieć ktoś kto nie dostał od rodziców kompletnie nic? Tymczasem
  • Odpowiedz
@YabadabaduHehe: tak... posiadanie dzieci na wsi to udręka. Kuzyn się jara jak tanio kupił ziemię gdzie postawił dom ale co z tego jak tam nawet drogi asfaltowej nie mają nie mówiąc o placu zabaw a do przedszkola wiozą dziecko 15km....

Ja niby też mieszkam na wsi ale w obważanku top5 i mogłabym żyć bez auta bo wszyatko mam blisko.
  • Odpowiedz
@r333m4k444: kupiliśmy z mężem i każdy dał połowe. Wyobraz sobie, ze swoją połowę sama zarobiłam.

Wiem, ze dla was to szok ale są w tym kraju kobiety na stanowiskach co dobrze zarabiają i umieją inwestować zamiast prze***dalać na głupoty.
  • Odpowiedz
@YabadabaduHehe: Ja jestem wielopokoleniowym mieszczuchem a moich rodziców i tak nie było stać ani nawet nie było o tym mowy żebym miała jakąś zajęcia pozalekcyjne.
Jak chłop nie umie i nie chce zarobić a jeszcze jest nie samodzielny to jest bieda. Zawsze miałam za krótkie spadnie i się ze mnie śmieli.
  • Odpowiedz