Wpis z mikrobloga

Opowiem wam smutną historię, jest to chyba najgorszy moment w moim życiu.
Miałem nie pisać, ale muszę to z siebie wyrzucić, może mi lepiej będzie. Przygarnąłem kiedyś 3 kotki, dwie małe i jedna ich matkę. I przedwczoraj. po 3 latach, jedna z małych musiałem uśpić. Był kot, nie ma kota. Dzień wcześniej się dziwnie zachowywała ale myśleliśmy że to od stresu, bo nie lubi gości. Mieliśmy normalnie do veta jechać na następny dzień (dmuchająć na zimne) na 11:00, ale jak zobaczyłem rano jak siedzi to pojechaliśmy na całą dobowa opiekę, a tam wyszło że ma mega obrzęk płuc, ledwo już oddychała, zaczęła krew z pyszczka pociekać. Próbowaliśmy ja ratować, ale doszła jeszcze niska temp tego małego ciałka... I musiałem podjąć decyzję, uśpić żeby zakończyć cierpienie lub próbować dalej leczyć ale no już nie wiedziała gdzie jest, ból musiał być mega duży a po kilku godzinach nagrzewania i różnych leków zero poprawy. Jak mi jest k---a mega przykro to jakaś masakra. Dobrze że mam dwa inne to jakoś ten ból się rozkłada ale mimo wszystko, jakie to k---a niesprawiedliwe jest :(((((((( I chyba najgorsze to, ze miała ledwo 3 latka,nie mogę tego przeżyć, nie mogę się z tym pogodzić :((((((((((((

Czy ktoś jest w stanie polecić jakieś badania i co ile je robić, by uchronić siostrę tego kotka i zareagować w czas? Okazuje się, że nawet pół dnia może być kluczowe, chociaż powiem szczerze, to jest straszne że kot pokazuje że jest źle dopiero wtedy jak już jest bardzo źle.... Nie wiem jak możecie wierzyć w Boga skoro w ten sposób postępuje.

Jak sobie poradzić z taką stratą? Stary chłop i jedyne co mogę zrobić to patrzyć się w sufit i ryczeć i szukać czy coś mogłem zrobić lepiej....

#koty #kitku
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ozzi91: bardzo mi przykro z powodu Twojej straty :( Pomyśl o tym, że dałeś jej 3 lata dobrego życia.

Co do tego jak urchronić kotki - wet powinien polecić co najlepiej sprawdzić, ja bym na Twoim miejscu porozmawiała z nim o przebadaniu czy pod kątem kardio u kotków jest ok. My kilka lat temu straciliśmy kotkę z powodu niewykrytej wady serca, bo nikomu nie przyszło do głowy, żeby zrobić jej
  • Odpowiedz
  • 0
@KapitanWarzywo: dziekuję za ciepłe słowo. Najbardziej boli właśnie to, że tak jak piszesz, 20h w Twoim przypadku i po kotku :((

Jak Ci się udaje pobrać mocz przy dwóch kotkach?

Właśnie nie chce popadać w paranoję, ale nie wiem czy akurat USG by tutaj wykryło wadę serduszka - nie znam się. Ale może już by coś było widać bo jak płyn zalewa płuca to pewnie nerki też nie wyglądają wtedy
  • Odpowiedz
@ozzi91: kiedyś kupowaliśmy specjalny żwirek, koty spały bez dostępu do kuwet, rano sypaliśmy żwirek do kuwet w osobnych pomieszczeniach i czekaliśmy aż zrobią swoje, ale trochę się buntowały (zamiast siku do żwirku robiły dwójeczkę), teraz mocz pobiera wet strzykawką z igłą prosto z pęcherza - u jednego jest to raczej bezproblemowe, drugi dostaje gabapentynę przed wizytą, zeby był trochę spokojnieszy.

Jeżli są jakieś wrodzone problemy to wydaje mi się, że
  • Odpowiedz