Wpis z mikrobloga

#chiny #chinskiecuda #ciekawostki

Ostatnie dwa lata przepracowałem u Chińczyka. W swojej karierze pracowałem dla różnych firm i różnych menedżerów w kilku krajach Europy, ale nigdy nie miałem gorszego szefa. Ego wystrzelone w okolice Alfa Centauri, potworna arogancja i wieczne poczucie wyższości to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Co najgorsze, to nie był odosobniony przypadek. Chińczycy z biura w fabryce CATL prezentowali dokładnie te same cechy – a miałem kontakt z wieloma inzynierami z tej „fabryki duchów”. Rozmawiam z ludźmi z Azji i Afryki, którzy również mieli do czynienia z chińskimi menedżerami, i wszyscy mają identyczne zdanie. Uważajcie na nich – ta fasada „fajnych i przyjaznych ludzi” to tylko pozory.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@teamoldMma9Xx: a firma w PL czy zagraniczny kontrakt miałeś gdzieś? Trochę brakuje rozeznania o co chodzi - czy to polska firma z chińskim szefem czy chiński biznes z chińskimi ludźmi w managemencie, którzy tylko potrzebują wyrobników
  • Odpowiedz
@fan_Kazika: Nie chciałem wcześniej wchodzić w szczegóły, ale dobra – słuchaj tego. Chińska firma, kontrakt w Niemczech przy budowie gigafabryki CATL w Arnstadt. Ja na stanowisku: hydraulik/elektryk. Przez ostatnie dwa lata nazbierało się tam tyle chorych akcji, że mógłbym napisać książkę.
W Polsce praktycznie nie pracuję, latam głównie po zagranicznych kontraktach, ale to, co odklejało się tam, to był wyższy poziom manipulacji.
Daję przykład z brzegu: szef wymyślił sobie, żebym
  • Odpowiedz
@teamoldMma9Xx: dzięki za podzielenie się doświadczeniem, chore g---o. Dobrze się zachowałeś, śmieszne są te azjatyckie psiarskie zagrywki. Śmiechu warte te ich obnoszenie się właśnie mająkiem, pozycją czy tym kto ile włożył życia (czytaj środków i niepłatnego wolnego czasu w nieswoją firmę). Mam nadzieję, że suma sumarum swoje hajsy dostałeś pomimo robienia ci pod górkę
  • Odpowiedz