Wpis z mikrobloga

@IAMLORDOFTHEEARTH: załóżmy, że jedziesz do kołchozu 20km w jedną stronę (wariant ekstremalny ale z tego co wiem część ludzi mieszka pośrodku niczego), auto spala 6l/100km (też zawyżone bo małe auta spokojnie palą poniżej 5l). To dziennie palisz 2.4l paliwa, licząc 22 dni robocze w miesiącu daje to niecałe 53l więc przy podwyżce o nawet extremalne 2zł okazuje się, że jesteś stratny stówę. Mieć stówę a nie mieć to jakaś tam
  • Odpowiedz