Wpis z mikrobloga

Słuchajcie, byłem dziś na tej słynnej ulicy Złotej w Warszawie, którą lewadztwo zamieniło w deptak.

Nie uwierzycie: tłumy ludzi tu chodzą. Albo siedzą w lokalach. Ewentualnie stoją w kolejkach do nich.

Byłem tu też ze dwa tygodnie temu. I tak samo było.

Byłem też dzień po otwarciu. Też były tłumy ludzi.

Jak to jest możliwe? Czy prawacy mogli nie mieć racji? Przecież nikt miał tu nie przyjść, a okoliczne biznesy - literowanie zbankrutować. Bo wiadomo przecież, że w prawackiej ekonomii najlepiej rozwijają się lokale znajdujące się przy zakorkowanych śródmiejskich drogach. Ludzie zwyczajnie stoją w korku, wysiadają z samochodu, idą do restauracji i wracają do stania w korku. A jak ludzie chodzą pieszo, to nie wejdą, bo yyyy… niewidzialna ręka wolnego rynku ich powstrzymuje. No i dlaczego w ogóle ludzie mieliby chodzić gdziekolwiek?! Przecież można stać w korku!

To coś jak z Kładką Czaskoskiego - miał nie przyjść nikt, a w weekendy aż przejść trudno.

Eh, jak dobrze, że Warszawą rządzi to przeklęte lewadztwo!

#warszawa #polska #bekazprawakow #bekazkonfederacji #bekazpisu
czerwonykomuch - Słuchajcie, byłem dziś na tej słynnej ulicy Złotej w Warszawie, któr...

źródło: IMG_3019

Pobierz
  • 57
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A, dodam jeszcze, że zupełnie nie da się tu dojechać. Są tu jedynie:

- skrzyżowanie dwóch linii metra
- tramwaje
- autobusy
- a jak już musisz jechać samochodem, to parking podziemny pod PKiN (wiecznie w połowie pusty)
  • Odpowiedz
Jak to jest możliwe?


@czerwonykomuch: otóż słuchaj, to turyści. mieszkańcy Warszawy tam akurat nie mogą dojechać, bo zlikwidowano miejsca parkingowe, więc nie mogą się dostać w pobliże Złotej
  • Odpowiedz
@czerwonykomuch: W Poznaniu przez lata remontów wielu zbankrutowało, później ktoś widzący otwarte na nowo zupełnie inne lokale innych ludzi (kolejnych frajerów do kasacji - gastro) też może mieć wrażenie że nic się nie stało
  • Odpowiedz
@Saeglopur:

W Poznaniu przez lata remontów wielu zbankrutowało, później ktoś widzący otwarte na nowo zupełnie inne lokale innych ludzi (kolejnych frajerów do kasacji - gastro) też może mieć wrażenie że nic się nie stało


Tylko w Poznaniu - z tego, co kojarzę - rozkopano miejsca z dużym ruchem pieszym znajdujące się w zabytkowej części miasta. A w ścisłym centrum Warszawy jeszcze kilka lat temu jedyny ruch pieszy to był ruch
  • Odpowiedz
bo zlikwidowano miejsca parkingowe, więc nie mogą się dostać w pobliże Złotej


@advert: pare lat temu (2019) w poprzedniej pracy miałem parę robót właśnie tam, w pobliżu centrum. Przed przebudową nigdy nie mogliśmy tam zaparkować bo zawsze wszystko z------e. Teraz 100m dalej jest parking podziemny, elegancko można zaparkować i przejść się.

Sytuacja win - win, ładna Złota i jest gdzie zaparkować.
  • Odpowiedz
Słuchajcie, byłem dziś na tej słynnej ulicy Złotej w Warszawie, którą lewadztwo zamieniło w deptak.


@czerwonykomuch: nie lubię was Lewaki.
Ale fakt faktem. Nikt tak jak lewak nie umie w projektowanie miast dla mieszkańców.
Propsy dla was i Czaska.
  • Odpowiedz
@czerwonykomuch: jak sobie popatrzysz na social media to Trzaskowskiego krytykują glownie ludzie, którzy w Warszawie nie mieszkają a ostatni raz tam byli gdy na ulicach jeszcze Maluchy królowały.
  • Odpowiedz
@czerwonykomuch: Inny problem że Warszawa to zamienia się w miasto turystyczne i dla bogaczy i nie zwykłych ludzi którzy chcą pracować i mieszkać. Takie inicjatywy raczej im nie służą tylko bardziej turystom którzy chcą wypić macze w drogiej restauracji i sobie cyknac fotkę na deptaku
  • Odpowiedz