Wpis z mikrobloga

#polskiedrogi #wypadek #polska #krakow #majtczak #motoryzacja #morderstwodrogowe #kierowcy

Wiecie dlaczego być może w Niemczech istnieją odcinki autostrad, które nie mają żadnego limitu prędkości?

Mam na to pewną teorię, mianowicie, aby żadnemu człowiekowi nie przyszedł do głowy pomysł, aby nakładać na producentów samochodów jakieś blokady, czy limity prędkości i to głównie w Niemczech, kolebki europejskiej motoryzacji.

Gdyby wziąć maksimum ze wszystkich cywilizowanych krajów (oprócz Niemiec) to okazałoby się, że teoretycznie żadnej zwykły pojazd nie powinien poruszać się szybciej niż 150 km\h, więc jaki sens ma dla klienta indywidualnego produkowanie samochodów o większej dopuszczalnej prędkości maksymalnej?

O ile w przypadku służb (straż pożarna, policja, pogotowie ratunkowe), pewnych kilku odstępstw (sport, jazda wyczynowa na drogach niepublicznych) jest to zasadne, to do zwykłego przemieszczania się nie ma to żadnego sensu, bo w większości krajów jest nielegalne, oprócz kilku miejsc w Niemczech.

To a propos VW Golf R, który ma seryjną moc 245 kW (333 KM) i przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 4,6 sekundy, rozwija prędkość maksymalną 270 km/h (za dopłatą).

To samo samochód Majtczaka, który dzięki niemu osiągnął prędkość ponad 300 km\h, żywcem spaliła się rodzina.

Nie pojęte jest dla mnie, że odpowiednia dopłata dla producenta samochodu powoduje zniesienie limitu z 250 km\h.

Powinno być legalne, czy nie? Zapraszam do dyskusji.

Czy producenci samochód, powinni być bardziej odpowiedzialni?

Przez Autobahn w Niemczech mają argument nie do podważenia.
Serghio - #polskiedrogi #wypadek #polska #krakow #majtczak #motoryzacja #morderstwodr...

źródło: 000JDOXD14JEDPDS-C461

Pobierz

Czy w samochodach seryjnych dla zwykłego konsument powinny być limity prędkości np. do 160 km\h?

  • Tak 49.5% (208)
  • Nie 50.5% (212)

Oddanych głosów: 420

  • 38
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Serghio: mój poprzedni samochód miał taki limit niejako wbudowany. Już przy 140km/h widać było, że cała konstrukcja się poci i jest o krok od zawału. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Serghio: Ale co to zmieni? Jak ktoś jest debilem, to i przy 70km/h na zakręcie, gdzie ma mokrą nawierzchnię spowoduje wypadek. To nie producenci samochodów są problemem, a ich niektórzy użytkownicy, którzy myślą, że jazda samochodem, to jakaś zabawa.
Wsiadając za kierownicę nie myślą w ogóle o konsekwencjach swoich działań. Prawdziwym problemem jest gloryfikacja niebezpiecznej jazdy i chęć przyszpanowania. Te wszystkie buddy i inne gówna pokroju illegal night normalizują takie
  • Odpowiedz
@Serghio: może nie twardy limit, ale np taki który musisz wyłączać za każdym uruchomieniem silnika, w menu, gdzie musiałbyś za każdym razem klikać zgodę, na warunki, ostrzeżenia, niebezpieczeństwa itd.
  • Odpowiedz
  • 3
@muaddib443: Są spekulacje, że ten gość miał właśnie włączony tryb Drift, który nie jest tak prosto włączyć, na pewno trzeba to zrobić mocno świadomie, jest przy tym również informacja o tym, że nie wolno go używać na drogach publicznych. Po wyłączeniu ponoć nie działa większość zabezpieczeń, narzuconych przez UE, w tym jakaś ochrona pieszych, antykolizyjna itp.

@DJRuraWydechowa Zgoda, tylko z drugiej strony, po co te wszystkie Buddy mają możliwość
  • Odpowiedz
i to głównie w Niemczech, kolebki europejskiej motoryzacji.


@Serghio: To nie jest argumentem wcale w ostatnich latach. W Niemczech 130 EUR mandatu za dotknięcie czegokolwiek na ekranach, nawigację też masz ustawić przed jazdą bądź masz zjechać żeby to zrobić.
Równocześnie ci sami idioci produkują samochody z właśnie takimi systemami i świadomie usuwają interfejsy z przyciskami fizycznymi których używa się nawet bez patrzenia na nie
  • Odpowiedz
@Serghio: Twardy limit konstrukcyjny do 140: odpowiednia konfiguracja skrzyni biegów, mocy możesz mieć i 1000KM, jak skrzynia nie pozwoli szybciej pojechać to nie pojedziesz. Bez wyjątków dla żadnej kategorii samochodów cywilnych. Plus możliwość zakładania kagańca cyfrowego na poszczególne kraje jak będzie taka legislacja. Służby mogą sobie zamawiać wozy z inną skrzynią i mocą. Kary więzienia za usługi zdejmujące limity, przeszczepy skrzyń, zwiększanie mocy etc. zarówno dla wykonującego jak i zlecającego.
  • Odpowiedz
Zgoda, tylko z drugiej strony, po co te wszystkie Buddy mają możliwość jeżdżenia po drogach publicznych samochodami o ponad przeciętnych osiągach?


@Serghio: Fakt jest faktem, że sportowy samochód zachęca do bardziej brawurowej jazdy, tu nie ma wątpliwości. Tylko są ludzie, którzy korzystają z tego z rozwagą, a są tacy, którzy o----------ą i chcą tym leczyć jakieś swoje kompleksy.
Niemniej jednak uważam, że ograniczanie prędkości przez producenta jest tylko złudzeniem poprawy.
  • Odpowiedz
@Serghio: A może trzeba zacząć od rachunku sumienia przez każdego z nas? Zastanów się jak jeździsz na co dzień po wąskich drogach krajowych lub w mieście i czy na pewno zawsze zgodnie z przepisami. Osobiście, mimo szybkiej jazdy autostradą i praktycznie wyprzedzania "jak leci", poza terenem zabudowanym okazuje się, że jeżdżę jak emeryt, bo nie przekraczam prędkości.

Nadto, może warto byłoby się jednak zająć się tym, co ludzie oglądają w
  • Odpowiedz
  • 2
@Dorianxxx @hellfirehe: To prawda, czytałem o tym, że większość wypadków, w tym śmiertelnych to inny zupełnie przypadek niż te najgłośniejsze, dużo w tym racji, co napisaliście.

Aczkolwiek, tak mi się skojarzyło z tworzeniem stron internetowych.

Mamy jakiś formularz kontaktowy, czy kończący zamówienie w sklepie internetowym. Mamy pole, dajmy na to "kod pocztowy", generalnie 99,9% ludzi wpisuje tam poprawnie liczby, ale zawsze znajduje się ktoś, jakieś 0,1%, ludzie, którzy spróbują tam
  • Odpowiedz
@Serghio: To nic nie da. Tylko i wyłącznie limity sterowane GPS-em / rozpoznawaniem znaków (niech sobie jadą po autobahnie bez limitu jak tak tego potrzebują)
+ dodatkowo blokada alkoholowa obowiązkowo
Nie mówcie, że się nie da bo skoro samochód potrafi mi teraz zwracać uwagę, że nie patrzę na drogę to mógłby i to.
  • Odpowiedz
@Serghio: Tu powstaje pytanie ile wolności jesteśmy gotowi poświęcić, aby takie zagrożenia wyeliminować. Obawiam się, że to wylanie dziecka z kąpielą i otwarcie drogi do wprowadzenia w przyszłości jeszcze bardziej drakońskich zakazów lub ograniczeń, a i tak przecież ograniczenia na dobrą sprawę będą efektywne za jakieś 30 lat, gdy stare pojazdy bez ograniczników zeżre rdza.

Wokół niebezpiecznej jazdy, miejskich wyścigów i generalnie "pokazywania się" w drogich samochodach powstała niemal subkultura
  • Odpowiedz
@Serghio: autobahn w Niemczech jest znacznie gorszy niż polskie autostrady. Dodatkowo Niemcy jeżdżą znacznie gorzej, normalka jest że jedzie 5 km lewym pasem i ma w dupie wszystkich wokół, albo zmienia nagle pas na lewy bez kierunkowskazu
  • Odpowiedz
Tylko i wyłącznie limity sterowane GPS-em


@wisdom-jug: Ale takie jaki w samochodzie Majtczaka który jechał 300km/h samochodem w którym jest ograniczenie prędkości (i to niezależne od GPS) do max 250km/h? Czy masz na myśli jakieś inne limity?

I to policjant podczas kontroli będzie to sprawdzał, czy diagnosta na przeglądzie, czy koordynaty Nurburgringu zakodowanego w pamięci komputera sterującego czasem się nie "rozciągnęły" na całą
  • Odpowiedz
  • 0
@hellfirehe: wydaje mi się, że koledze nie chodziło o to, że teraz się da nad tym zapanować, tylko odpowiednio wcześniejsze regulacje mogły temu zapobiec,

można było wymusić na producentach samochodów różne standardy, których trzymaliby się wszyscy, jak z USB-C

nic nie stało na przeszkodzie (pewnie poza samymi producentami), aby interfejsy wszystkich samochodów były w jednym standardzie, otwarte, z wolnymi źródłami, podrzędny diagnosta mógłby sprawdzać sumy kontrolne oprogramowania, czy są zgodne z wersją
  • Odpowiedz
@Serghio:

Nie pojęte jest dla mnie, że odpowiednia dopłata dla producenta samochodu powoduje zniesienie limitu z 250 km\h.

Jeżeli samochód ma konstrukcyjną możliwość jechać szybciej to nigdy nie powinno być jakiegoś ograniczenia w pojeździe.
  • Odpowiedz
  • 0
Jeżeli samochód ma konstrukcyjną możliwość jechać szybciej to nigdy nie powinno być jakiegoś ograniczenia w pojeździe.


@SeRnity: Podobno w salonach sprzedają tego VW Golf R z ogranicznikiem do 250 km\h, a zdjęcie ogranicznika, jakiś pakiet Preformace R, który pozwala na to, co dała fabryka trzeba dopłacić. Zrobili z tego biznes.
  • Odpowiedz
Jak ktoś jest debilem, to i przy 70km/h na zakręcie, gdzie ma mokrą nawierzchnię spowoduje wypadek.


@DJRuraWydechowa: Przy mokrej nawierzchni na zakręcie wystarczy 2-3km/h np 45km/h i już samochód zachowuje się zdecydowanie inaczej i ciężko go wyprowadzić osobie o średnim czasie reakcji, nie trzeba jechać aż 70.
  • Odpowiedz