Wpis z mikrobloga

W tej chwili znalezienie jakiejkolwiek pracy w IT już chyba graniczy z cudem. Obserwuję LinkedIn i publikacje które się tam pojawiają. Ludzie z doświadczeniem piszą że są gotowi na pracę od zaraz i naiwnie liczą że ktoś im da na tym portalu pracę. Rozszczeniowe podejście dajcie mi pracę, sami w sumie nic nie oferują, bo inaczej by to wyglądało gdyby były to publikacje z wiedzą techniczną (kiedyś to działało na GoldenLine) a tak to tylko stack technologiczny i na tym się kończy. Nie sądzę aby znalazł się jakikolwiek rekruter który byłby zainteresowany. A dodatkowo co wejdę na ten portal to mi wyskakuje żeby wykupić płatne konto, więc podejrzewam że podobnie jak na Tinderze czy Badoo, darmowe konto jest bezużyteczne.

Ja nie mam zamiaru się kopać z koniem, to co mnie intertesuje to rynek freelancingu w PHP i JavaScript ale Wordpress to w zasadzie nie mój format. I co? Obserwując grupy na facebooku cała masa ofert programistów na które nikt poza kolegami po fachu nie odpowiada a jak się tylko trafi jakieś zlecenie to zaraz wszyscy się rzucają jak ptactwo i konkurencja 50 do nawet 100 chętnych do pracy od zaraz.

Nie wiem w jakim kierunku to pójdzie, kto zdążył spłacić kredyty albo zgromadzić pokaźne oszczędności na koncie to niech się cieszy. Ale długo się nie pociągnie z oszczędności. Kiedy coraz mniej na koncie i nie widać dalszych perspektyw na pracę albo zlecenia to coraz większy stres. Ten rynek chyba jest już skończony. Bo albo nie ma zapotrzebowania na czyjąś wiedzę, albo konkurencja jest tak potworna że nie ma szans dostać żadnej pracy, bo zawsze znajdzie się ktoś tańszy, lepszy i z większym skillem.

#programista15k #pracait
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@daro1: Firmy dalej zatrudniają. Po prostu rynek wrócił do stanu w jakim był 15’lat temu, gdzie trzeba było coś umieć i mieć wykształcenie kierunkowe, żeby zdobyć pracę.
  • Odpowiedz
@daro1:

W tej chwili znalezienie jakiejkolwiek pracy w IT już chyba graniczy z cudem


A od kiedy programowanie to całe IT?
Rynek się przesycił klepaczami, ciśnienie na łatwą kasę wygenerowało was za dużo. Teraz następuje weryfikacja, zostaną najlepsi a reszta będzie musiała sobie radzić.
  • Odpowiedz
@dr_papieros: co za problem się przebranżowić w dobie najbardziej r---------o od lat rynku pracy, gdzie na każde stanowisko przychodzi kilkaset CV, i to w praktycznie każdej branży od McDonalda przez wszystkie prace biurowe i korporacyjne?
  • Odpowiedz
zrób kurs na wózki widłowe, kurs spawacza jest tego mnóstwo. Przecież nie będę ci palcem pokazywał co możesz zrobić


@dr_papieros: to moje pierwsze kierunki jakby mi się robota skończyła tu gdzie jestem. Jako programista bym nawet nie szukał bo wiem, że więksi wyjadacze nie mogą nic znaleźć. Jeszcze myślałem o pielęgniarstwie, ale trochę długo zanim bym studia skończył. I robic trzeci kierunek to już całkiem grubo by było.
  • Odpowiedz
irmy dalej zatrudniają. Po prostu rynek wrócił do stanu w jakim był 15’lat temu, gdzie trzeba było coś umieć i mieć wykształcenie kierunkowe, żeby zdobyć pracę.

Duzo trudniej niż podczas ostatniego eldorado. Trzeba było coś umieć, a dobre firmy wymagały studiów.

@BreathDeath: Hę? Nie wiem jaki masz punkt odniesienia, ale czasy brania przypadkowych samouków albo jako pracujących studentów, którzy potrafili z przyzwyczajenia dropnąć bazę danych były punktem startowym, a nie,
  • Odpowiedz
@Wight: bardzo doceniam, że serio przyjąłeś to co powiedziałem, a nie jak niektórzy obsrani na myśl, że trzeba odrobinę popracować fizycznie.
Pielęgniarstwo trudne i niewdzięczne, aż mi się moja była przypomniała ktora wchodząc w ten świat miała mnóstwo checi i ambicji, a potem to wszystko prysło. Solidny fach w ręku jest z człowiekiem zawsze. Sam cały czas myślę o kursie spawacza.
  • Odpowiedz
  • 1
@dr_papieros: Jest problem, bo raz że trzeba wiedzieć w co, dwa że to wymaga czasu i pieniędzy. A poza tym ciężko żeby ktoś się odnalazł w pracy fizycznej, jeśli dobrze odnajduje się w umysłowej.
  • Odpowiedz
@dr_papieros: Jakiś czas temu orientowałem się nawet ile taki kurs kosztuje. I jest tego w sumie od groma bo jest na różne opcje i nie wiem co wybrać MAG, MIG, TIG, gazowe, z osłoną CO2. Także jakby coś to pewnie będzie się trzeba z tego doktoryzować wcześniej. Jeszcze jest cięcie gazowe, ale jeszcze muszę się zorientować ile est roboty dla palnikowego, przy rozbiórkach różnych. Koparka też jest kusząca.
Ostatnio z
  • Odpowiedz
@lycaon_pictus: to jest jedna część równania, ale druga jest taka, że coś takiego jak zatrudnienie juniora który będzie opłacalny dla firmy a nie tylko obciążeniem, wymaga kombinacji tak wielu czynników ekonomicznych, że to w historii ostatnich 100 lat miało miejsce tylko przez krótkie okresy gdy gospodarka była rozgrzana do czerwoności
  • Odpowiedz
@daro1:

A poza tym ciężko żeby ktoś się odnalazł w pracy fizycznej, jeśli dobrze odnajduje się w umysłowej.


No z takim ego to raczej faktycznie. Zresztą kurs na wózki to koszt około 1000zl, te spawalnicze i tak dalej zakładam, że są droższe ale no od czegoś trzeba zacząć.
  • Odpowiedz
@daro1: z wózkami to każdy magazyn i produkcja stoją otworem. A te branże o których rozmawiam z @Wight też cały czas szukają pracowników. Ale to niestety musiałbyś schować ego do kieszeni. Poza tym, nie rozumiem. Branża it od wielu lat rzucała hasłem o przebranżowieniu się, że to takie proste. No to w czym ten problem? Zresztą no nie oszukujmy się fabryk w polsce jest dużo, tam zawsze szukają kogoś
  • Odpowiedz