Wpis z mikrobloga

  • 15
Ukraina powinna znaleźć „legalny, bezpieczny i realistyczny mechanizm” umożliwiający przeprowadzenie wyborów nawet w warunkach przedłużającej się wojny.


@marcelus: Ukraina powinna też znaleźć metal lżejszy od powietrza, Bursztynową Komnatę i garniec ze złotem na końcu tęczy.
  • Odpowiedz
@JPRW: xxi wiek, każdy ma w kieszeni telefon z czytnikiem odcisków palców lub skanerem mordy, urządzenie którym jesteś w stanie potwierdzić że ty to ty w aplikacji banku, ale nie k---a wyborów nie da się przeprowadzić w taki sposób xDdddd
  • Odpowiedz
@doczko123: Oczywiście, że się technicznie da. Tylko pytanie czy jesteśmy w stanie poświęcić pewną grupę wyborców, która nie będzie mogła zagłosować w ten sposób, bo np znajduje się na terytorium okupowanym albo walczy na froncie. Wyobraź sobie, że w Polsce ktoś proponuje wybory w których z dowolnych obiektywnych przyczyn nie weźmiemy pod uwagę grupy 10% wyborców, którzy akurat zazwyczaj głosują tak jak ty. Jesteś zadowolony i się zgadzasz?
  • Odpowiedz
@SoplicaTadeusz:
Biorąc pod uwagę okoliczności, to nie jest to powód, który miałby wykluczać wybory. Realia wojny. Które jeszcze długo mogą się nie zmienić.

Jeżeli mamy możliwości techniczne żeby przeprowadzić wyboru, które nie będą narażone na poważne działania rosyjskie, to należałoby by takie przeprowadzić.

Choć ja bym zaczął od pytania, czy Ukraińcy chcą teraz tych wyborów. Nie wiem, jakie zelenski ma obecnie poparcie, ale jak nie ma zdecydowanej większości, to tak,
  • Odpowiedz
  • 1
@SoplicaTadeusz Ukraina nie będzie pierwszym krajem, który przeprowadza wybory w sytuacji częściowej okupacji, poza tym nie ma powodu żeby wykluczać osoby przebywające na froncie.

Realia są takie że okupacja Donbasu nie skończy się w ciągu najbliższych kilku lat, a w końcu wybory trzeba będzie przeprowadzić.
  • Odpowiedz
@depresyjnydziad: Zacząć należy raczej od tego, że konstytucja Ukrainy (jak i zapewne każdego cywilizowanego państwa) nie przewiduje organizacji wyborów w czasie trwania stanu wojennego. Na początku Ukraińcy musieliby zmienić konstytucję, a wcale nie jest powiedziane, że się to uda. Do tego też kwestia czy w ogóle można przeprowadzić wybory elektronicznie, bo o papierowych i zaiwanianiu na front z urnami na plecach w ogóle nie może być mowy.

Jest wiele dobrych powodów
  • Odpowiedz
@SoplicaTadeusz: ok czyli idąc tym tokiem rozumowania to wybory na UA powinny sie odbyc dopiero po zakończeniu wojny i powrocie wszystkich okupowanych przez kacapów terytoriów (tj międzynarodowo uznane granice z 1991r) ? No to kadencja zełeńskiego potrwa w takim wypadku jeszcze trochę, przy dobrych wiatrach może pobije rekord roberta mugabe xDD
  • Odpowiedz
@doczko123: Przedstawiłem ci dobre argumnty, a ty odpowiedziałeś mi w taki sposób ¯\(ツ)/¯. Kiedyś będzie trzeba przeprowadzić te wybory ale nie ma powodu by je przeprowadzać w czasie otwartej wojny gdy nawet nie można policzyć kto i gdzie będzie głosował.
  • Odpowiedz
@marcelus:

poza tym nie ma powodu żeby wykluczać osoby przebywające na froncie.


Przy wyborach papierowych nie ma takiej możliwości chyba że Ukraina bez militarnego uzasadnienia ma przeprowadzać jakieś dzikie rotacje, żeby każdy mógł spokojnie odjechać 30km na tyły i zagłosować. W przypadku wyborów elektroniczbych też nie da się zagłosować będąc na froncie, bo sprowadza to niebezpieczeństwo wykrycia i śmierci w wyniku masowego używania telefonów z dostępem do internetu.
  • Odpowiedz