Wpis z mikrobloga

@Jailer

Dziś rano waga pokazała 112,3 kg. Przyjmując jako punkt wyjścia wagę 225 kg z czerwca 2023 roku, oznacza to, że udało mi się zrzucić ponad 50% początkowej masy ciała.


W kolejnych latach:
2023 - 225
  • Odpowiedz
@mitchumi: wkur... mnie takie młoty tak samo jak Dupxo7 który przylazł i lasce która zastanawia się na odwykiem wylał wiadro pomyj wyzywając od ćpunek, alkoholiczek i menelic - nie ma co dowartościowywały się małe jajeczka i poczuły kimś. To ścierwo z tego wpisu jest na tym samym poziomie
  • Odpowiedz
  • 3
@JankoGolodupiec: średnio dziennie wychodzi godzina kardio (orbitrek i bieżnia) + godzina siłowa (FBW podzielony na dwa dni: 1 dzień klatka, górne plecy i nogi, 2 dzień ramiona, brzuch i dół pleców). Póki co kardio to mój priorytet, jak mam gorszy dzień, to ucinam siłowy, ale kardio musi być.
  • Odpowiedz
  • 2
@matixrr: tak właściwie to całe życie. Zawsze byłem gruby, szkołę średnią zamykałem z wagą ~100 kg (pamiętam, bo taka waga była na ostatnim bilansie robionym przez szkolną pielęgniarkę). Do 2020 roku dobiłem do około 170 kg, a potem zaczął się covid, w czasie którego popłynąłem całkowicie.
  • Odpowiedz
@Jailer: no u mnie też covid dobił mocno, ale dobrze że i Ty i ja z tego wychodzimy! Jeszcze jedno pytanie, czy przy takiej wadze i treningach nie miewasz bólu stawów?
  • Odpowiedz
  • 1
@matixrr: o dziwo nie. Czasami sobie coś naciągnę albo przeciążę (ale to głównie plecy lub bark), ale nic poważnego ani też nic, co by wynikało z samej wagi. Oczywiście przy 200 kg regularnie bolało mnie kolano i biodro. Ogólnie wydaje mi się, że miałem sporo farta, bo serce, wątroba i trzustka wytrzymały najcięższy (hehe) okres.
  • Odpowiedz