Wpis z mikrobloga

Nasz kiszonkowy potentat ma olbrzymią zagwozdkę. Otóż problem logistyczno-finansowy, ciężkim do przeskoczenia, okazuje się stanowić wyjazd z córką (podobno) do mamy na kilka dni.

W kraju pełnym wolności od wszystkiego istnieją jedynie 2 (słownie: dwie) trasy przejazdu z Siem Reap (taka dziura) do Koh Kong (inna dziura). Jedna wiedzie przez stolicę, Phnom Penh, a druga przez Battambang (kolejną dziurę).
Tą drugą nie chcą jeździć nawet prywatni przewoźnicy... ¯\(ツ)/¯

Mówimy tu o zawrotnej kwocie 200 dolarów za prywatny transport albo 130 dolarów za transport łączony, czyli nocny autobus do stolicy, a dalej prywatny szofer. Kurde, a podobno interes w KL Klapken-Hausen zaczął przynosić konkretne kokosy finansowe...

I teraz powiedzcie mi jedno, po co tak publicznie kłamać i jeszcze uwieczniać dowody na swoje łganie?
To jak zakładanie sobie samemu pętelki na szyję.

Klapek, a może za 25 dolka prosto do celu bez przesiadek?
Łap, wystarczy z zaoszczędzonych dolków na kilka kartonów Cambodii...( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Okun!

https://www.redbus.com.kh/bus-tickets/routes/siem-reap-to-koh-kong?utm_source=chatgpt.com

#raportzpanstwasrodka #popaswpieprz
ZionOfel - Nasz kiszonkowy potentat ma olbrzymią zagwozdkę. Otóż problem logistyczno-...

źródło: Zrzut ekranu 2026-08-17 001245-side

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bimbas: Nie możesz zrozumieć zostawienia dziecka przez matkę? To dlatego że myślisz jak Europejczyk. W wielu biedniejszych krajach Azji jest to normalne i częste zjawisko. Matka wyjeżdża do pracy (Filipinki nawet częściej za granicę jako sprzątaczki) a dziecko zostaje z ojcem, dziadkami albo dalszą rodziną, kimkolwiek kto da radę się nim zająć.
  • Odpowiedz
@Bimbas: Dla tego dziecka to lepsza opcja, co by nie mówić o klapku to opłaca prywatną szkołę, dziecko nauczy się języka angielskiego i będzie miało lepsze perspektywy niż lokalne dziecko z publicznej szkoły.
  • Odpowiedz