Wpis z mikrobloga

Byłem na wakacjach nad polskim morzem. Trójmiasto plus okolice. Naczytałem się na wykopie o patologii, najebusach, parawanach, disco polo z głośników na plaży i PSACH.
Nad morzem w Polsce nie byłem 10 lat a
po lekturze wykopowych znalezisk i wpisów na mikro, miałem wyobrażenia takie, że bałem się tu jechać.
Okazało się, że na plażach jest kultura. Psów spotkałem dużo, ale w okolicach plaż. Na deptakach, przy straganach. Głównie pudle miniatury, maltańczyki i shih-tzu. Strasznie groźne rasy. Na plażach, a byłem na kilku, widziałem max 2 psy za jednym razem. Jeden leżał a drugi kopał dziury w piasku. Albo po prostu sobie spały czy bawiły się piłką. Patologie spotkałem tylko w Sopocie. Jedna rodzinka co umilała innym pobyt muzyka z głośniczka. Ale to było raz.

Generalnie byłem bardziej zadowolony, jak z pobytu w zagranicznych kurortach, gdzie Ukraińcyny głośnikach rozmawiają przez telefon i drą japy, do spółki z pijanymi angolami czy Niemcami.

#psiarze #wakacje #baltyk #urlop
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@przypadkowy_bohater: gdynia, lipiec tego roku. Na plaży naliczyłem kilkanaście psów i to w jeden dzień, a nie byłem cały dzień na plaży.
Pizzeria przy świętojańskiej?pies w lokalu
Galeria Riviera? Psy
Plaża? Psy
Pączkarnia przy Świętojańskiej? Tak, no też j----e psy.
Good Morning Vietnam Gdynia? Pani kelnerka aż leci sama po miskę z wodą co by
  • Odpowiedz