Wpis z mikrobloga

  • 109
@vieniasn: ja rzadko pije p--o bo wolę mocniejsze alko więc ciężko mi porównać ale ogólnie nie jest złe


@lubie-sernik: sernik ma dwie twarze, jedna komentuje "nie pije, bo nie mogę - biorę leki", druga "lubie mocniejsze alko, postawiłem każdemu w barze drinki i sie n---------y" XD
  • Odpowiedz
  • 1
@Ka4az: haha no bo tak jest xD na codzień jest ta wersja z lekami....

Ale przychodzi taki dzień, że się odpalam i mówię sobie, że dwa drinki i wracam do domu. I nigdy się nie skończyło na dwóch drinkach haha
  • Odpowiedz
  • 1
@lubie-sernik: Próbowałeś egzotycznych owoców? Ja narazie durian. Tu post. Pitaja biała i różowa. Dzisiaj mangostan. Zaraz się biorę za mango. Jutro awokado na śniadanko. Wszystko świeże i tanie z lokalnego targu. Biała pitaja i mangostan jak na razie top.
  • Odpowiedz
eeeh i nie zjadłem tego... Zamowilem co innego xD


@lubie-sernik: mnie, w większości przypadków, azjatycka kuchnia obrzydza. Zupy często mają konsystencję gilów. Sosy tak samo. Mięso wygląda absolutnie nieapetycznie, jest pełne kostek i chrząstek.
Dużo zależy od regionu ale możesz władować się w miejsce gdzie dostaniesz ryż który maczasz w jakimś sosie, do tego dostaniesz sałatkę którą maczasz w identycznym sosie i deser (tłusty, placek jak racuch) który maczasz w
  • Odpowiedz
  • 1
@lubie-sernik: P--o i a-----l to się bierze najtańszy miejscowy. W Wietnamie najtańsze p--o lokalne 0,33 l kosztuje 10kđ/1,42zł, jabol táo mèo (dzikie jabłka) 0,4l/30% 35kđ/4,98zł. Jest też lokalna w---a, ale jeszcze nie próbowałem.
  • Odpowiedz
  • 0
@Jgruyf: probowalem mango, to fioletowe takie coś i coś tam jeszcze. Duriana się boję ale jak będę w Wietnamie to chyba w końcu spróbuję xD

Zapach Duriana znam i mi się nie podoba.
  • Odpowiedz