Wpis z mikrobloga

Jak zakładałem konto na wykopie byłem 16 letnim prawiczkiem. Teraz jestem 26 letnim prawiczkiem. A za 10 lat prawdopodobnie będę 36 letnim prawiczkiem.
I tak szczerze to jakoś mnie to już nie obchodzi, bo nauczyłem się kontrolować swoje libido.

Jednak nigdy nie pozbędę się pragnienia bycia kochanym przez dziewczynę. Chodzi mi o: rozmowy, przytulanie, pocałunki, wspólne spędzanie życia. Ciągle mi to doskwiera i czuję, że przez to moje życie jest niekompletne. Da się jakoś zapełnić tę pustkę?

Próbowałem zarywać, czy to kiedyś w szkole czy w necie i zawsze kończyło się w ten sam sposób:
„noo fajny jesteś anon, ale nie ma tego czegoś między nami, jestem przekonana, że kiedyś znajdziesz dziewczynę” albo ghosting po prostu xD

Ważę 50 kg przy 169 cm, mam chłopską mordę i brak dynaminy. Myślę, że z takimi cechami raczej nie byłem potencjalnym partnerem w oczach jakiejkolwiek kobiety, więc nie ma już sensu w ogóle zagadywać do nich. Jak jakiejś się spodobam to sama się do mnie odezwie.

Dobra, popłakałem to wykvrwiam się szykować na drugą zmianę, bo robotę mi się udało znaleźć niedawno.
#zwiazki #samotnosc #tfnogf #zalesie
Stewan - Jak zakładałem konto na wykopie byłem 16 letnim prawiczkiem. Teraz jestem 26...

źródło: 1000012063

Pobierz
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Stewan: zawsze można nie dożyć 36 roku wtedy nie będzie się 36 letnim prawiczkiem ( ͡° ͜ʖ ͡°). Bycie kochanym nie istnieje a przynajmniej nie dla przegrywow. Dla nich jest relacja transakcyjna - beciakowanie. Więc nawet jakby się jakaś znalazła to nie będzie cię bezwarunkowo kochać, a co najwyżej sprzedawać tobie część siebie w zamian za benefity dla siebie. I nawet jak wejdzie w taką relację
  • Odpowiedz
Do tego milfy są Nie.Do.Zaruchania, s-x maratony po pół dnia 3-4 razy pod rząd każdy raz po 35min-60 min a proszę bardzo,do tego lodzik na zawołanie, tak że nie wiesz co się dzieje.

Masazyk całego ciała po treningu na siłowni. M--f jest zawsze chętna i to szczerze z pasją. Obiadki jakie lubisz? Desery? To wszystko mam z Milfem.


@adamsowaanon: niby jakie - typu @moll 'jestem jaka jestem' 'jestem wściekła,
  • Odpowiedz
Jednak nigdy nie pozbędę się pragnienia bycia kochanym przez dziewczynę. Chodzi mi o: rozmowy, przytulanie, pocałunki, wspólne spędzanie życia. Ciągle mi to doskwiera i czuję, że przez to moje życie jest niekompletne.


@Stewan: mam dla ciebie złą wiadomość. Taka miłość to chwilowa iluzja. Jakaś twoja fantazja, której pragniesz. W nadziei że jak ją osiągniesz to twoje życie będzie pełne, a ty szczęśliwy.

Tak to niestety nie działa. Polecam książkę "No
  • Odpowiedz
@Stewan: wszystkie statystyki jak i badania mówią, że każdy w końcu znajdzie osobę, która będzie zainteresowana naszym wyglądem, charakterem, wadami jak i zaletami.

Zagadka pozostaje tylko potrzebna liczba prób i czy starczy nam upartości w kolejnych niepowodzeniach.

W istocie wrażliwość to przekleństwo. A pustki owej zapełnić się nie da. Jedynie krótkotrwale przez a-----l czy tabletki.
  • Odpowiedz
@ToJestNiepojete:
Nigdy nie bralem opcji "diva" na powaznie. Dla mnie to jak mastrurbacja, mechaniczne pozbycie sie cisnienia. Bez sensu. Poza tym spalilbym sie ze wstydu, kompromitacja chlopa by byla: " prosze Pani prosze mnie nauczyc r----c". To juz lepiej w moim wieku odpuscic temat.

Dla kobiet bylem zawsze tylko kolega, nic wiecej. Przezroczysty, zawsze friendzone. Paradoksalnie zawsze mialem wiecej znajomych wsrod kobiet niz u facetow. Nie mam problemu zeby rozmawiac
  • Odpowiedz
@bulbulator90: Z tego co wiem, są divy z pakietem dla prawików, ale nie znam się na tym. Nie sądzę też, aby było się szczególnie czego uczyć przynajmniej w kontekście zwykłego pchania.

Skoro miałeś znajomych, koleżanki to i tak coś działałeś, miałeś jakieś życie towarzyskie. W sumie ja też w szkole na luzaku rozmawiałem z dziewczynami, ale nigdy przez myśl mi nie przeszło zaproponować coś więcej.

Czy Twoje życie jest lepsze
  • Odpowiedz
@ToJestNiepojete: Nie widze roznicy miedzy mieszkaniem samemu a z rodzicami. Z rodzicami mieszkalem na wsi, teraz mieszkam w miescie wojewodzkim. Ale i tak przyjezdzam na kazdy weekend do domu, bo co bede samemu robil? Patrzyl sie w puste sciany? Na sile szukal rozrywek? W domu przynajmniej mam sie do kogo odezwac.

Nie mam zycia towarzyskiego. Moje jedyne towarzystwo na co dzien to ludzie z pracy, plus Ci, ktorych spotkam przelotnie
  • Odpowiedz