Wpis z mikrobloga

@matluck:
Dopóki jest zimno w nocy a upał trwa krócej niż tydzień to wystarczy otwierać okna w nocy i zamykać w dzień, u mnie tego lata bez klimy 22-23C na parterze, trochę gorzej (24-26C) na poddaszu bo dach ma gorszą izolację niż ściany. Źle to się robi, jak w dzień są 33C a w nocy 22C i 85% wilgotności.
  • Odpowiedz
@smk666: jeszcze gorzej jak w dzień 38 a w nocy 22.
u mnie typowa temperatura w skrajne upały to 29-30 stopni do godzin porannych. 6 rano schodziło do 26 i od 7 już w górę.
a potem nawet jak cały dzień chłodno i 21 stopni, to ściany i tak nagrzane i przy otwartych oknach i tak trzyma 27-28. Dopiero następnego dnia chłodnego zaczyna spadać.
  • Odpowiedz
@r5678
Pewnie kwestia izolacji, ale u mnie stuletni dom i tylko 10 cm białego styropianu dają radę, to chyba w nowszych budynkach powstałych już po wprowadzeniu wymogów wydajności energetycznej powinno być tylko lepiej? Pamiętam za to masakrę w rodzinnym klocku z wczesnego PRL, którego rodzice do dziś nie ocieplili bo inwestycja nie zdąży im się zwrócić w tańszym ogrzewaniu do prognozowanej śmierci. Ściany z pustaka żużlowego a konstrukcja dachu to papa-deski-10
  • Odpowiedz
@r5678
No ale nowsze bloki też muszą spełniać normy, nawet bardziej surowe niż domy jednorodzinne a praktycznie nie istnieje już nawet wielka płyta, która by nie uległa termomodernizacji. Może w blokach problemem jest stosunek powierzchni okien do metrażu i najlepszym rozwiązaniem byłoby ograniczenie nagrzewania pomieszczeń bezpośrednio od słońca? W sytuacji, gdy większość ciepła nie przenika przez ściany tylko wpada wraz z promieniami słońca docieplenie murów działa wręcz szkodliwie, bo nie pozwala
  • Odpowiedz