Wpis z mikrobloga

Lubię czytać wypłakiwanie się mężczyzn o tym, że obowiązki takie jak pranie WCALE NIE SĄ TAKIE TRUDNE BO KIEDYŚ PRAŁO SIĘ W RZECE.
Tak, kiedyś prało się ręcznie ale bieda była taka, że każdy miał kilka podstawowych sztuk ubrań (i tak nie zawsze).
Pranie robiło się co kilka tygodni a niekiedy nawet sezonowo czyli co kilka miesięcy.
Drodzy panowie, skoro nie poświęcacie czasu na naukę to zabierzcie się za robienie prania.
#zwiazki
  • 32
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@darknightttt:

rozkładanie, układanie, prasowanie - czasochłonne. Włożenie ubrań do pralki to początek prania.


U mnie nic takiego nie ma. Z suszarki pranie trafia do kosza na czyste pranie i każdy sobie z niego bierze swoje rzeczy. Jednocześnie to "zrobienie prania" to podobno ciężka praca.
  • Odpowiedz
@darknightttt: nooo, wciśnięcie guzika na pralce a potem poskładanie kilku koszulek to prawie tak ciężka praca jak na budowie xD jestem singlem, prania nawet nie uwzględniam w obowiązkach domowych bo zajmuje to dosłownie chwilę, naciskasz guzik a potem wywieszasz na wieszak albo od razu wyjmujesz suche
  • Odpowiedz
@darknightttt: w obowiązkach domowych najtrudniejsze to się za nie zabrać, bo same w sobie nie są trudne, ale potrafią być czasochłonne (ale nie muszą). Samo pranie to tylko posortowanie typem czy kolorem i wrzucenie do pralki. Wyciągnięcie prania jak nie masz suszarki bębnowej jest trudniejsze bo musisz poświęcić czas na rozwieszenie rzeczy. Co do prasowania to nie jest ono obowiązkowe, a nawet uważam że prasowanie by rzeczy włożyć do szafy
  • Odpowiedz
@darknightttt: znowu kobieta wybrała badboya, po którym musi spłukiwać g---o w kiblu i przenosi to jako standard na resztę facetów. xd
Uwielbiam takie wpisy bab, bo pokazuje mi to co takiemu badboyowi ujdzie na sucho i jak bardzo baba potrafi się poniżyć. Tu mamy jakieś pranie, ale pamiętam właśnie wpis gdzie laska spłukiwała po gościu g---o i czyściła kibel xdddddd taka zakochana była i jej w cipę się fajnie zlewał.
  • Odpowiedz
@darknightttt: Jeśli jesteś typem człowieka, który prasuje nawet gacie to owszem, ale w 80% przypadków sprawę załatwia albo suszarka bębnowa i złożenie ciuchów po albo umiejętne ich rozwieszenie na zwykłych sznurkach/drutach i tu wołam @Kitku_Karola - samo w sobie rozwieszenie zajmuje może 5 minut; przestańcie z tej prostej czynności robić jakąś mistykę i fizykę rakietowąXD
  • Odpowiedz
@smallboobslover: cykl życia różowej frustratki na tagach związkowych:

pojawienie się na wykopie -> związek z przystojnym badbojem -> wyrzygiwanie się mirkom za to co robi/mówi badboy przy jednoczesnym ciągłym dawaniu mu d--y -> związek osiąga masę krytyczną, następuje rozpad związku -> kontynuacja narzekania na facetów okraszona narzekaniem na ex -> znalezienie potulnego misia beciaka który boi się prostować jej feministyczne pierdy -> beciak skupia na sobie całą frustrację różowego paska
  • Odpowiedz
@darknightttt: To sa takie wykopkowe krokodyle lzy, mezczyni tez mieli duzo ciezej, pracowali ciezko, prymitywnymi narzedziami, wlasymi rekami, teraz wiekszosc prac jest zautomatyzowana i cale poprzednie pokolenie starych lezalo na kanapie przed tv z piwem, a ich ojcowie by musieli jeszcze kilka godzin zapitalac. Nawet praca gornika, budwolanca, czy w przemysle to jest wygoda i bajka w porownaniu z poziomem sprzed lat.
A jak czytam ile sily wspolczesnego chlopa kosztuje
  • Odpowiedz
@MiguelZCali: zależy co pierzesz. Jak ręczniki czy t-shirty to tak, ale skarpetki ja zawsze rozkładam starając się już zebrać parę by wisiała razem i wtedy jest to więcej niż 5 minut. Ogólnie nie wiem czemu wyrzut do mnie… ja napisałam że największym wyzwaniem jest zabranie się za obowiązki domowe a nie ich sama realizacja tym bardziej że można różne części tych obowiązków optymalizować lub wykonywać w innym momencie czasowym.
  • Odpowiedz