Wpis z mikrobloga

@Tumurochir: odcinkowe pomiary prędkości to yebany rak, który powoduje fantomowe korki, frustrację i agresję bo jakiś zboral albo inny pajac jadzie 122kmph i nie zjeżdżają na prawy pas.

Odcinkowe pomiary na a i s wprawdzie nie poprawiają bezpieczeństwa bo na A i S jest tylko 3% wypadków, za to tam gdzie ich nie ma - drogi jednojezdniowe az 84%

To jest maszynka do zarabiania pieniędzy - A1 obok Częstochowy, 3
  • Odpowiedz
  • 682
@emasele: Ty chory jesteś? Nie masz jeździć "szybko" tylko zgodnie z przepisami. Na S max. 120 kph, a na A max. 140 kph. "Muszę jechać 200 kph, żeby nadrobić", ale głupi c-word z ciebie, oo paaniee.
  • Odpowiedz
@Dupxo7: co to jest c-word?
Widzisz, nie musiałbym gdyby ciule nie blokowali.
Państwo samo zrobiło problem, tz to wszystko z braku pieniędzy :(((
  • Odpowiedz
powoduje fantomowe korki, frustrację i agresję bo jakiś zboral albo inny pajac jadzie 122kmph i nie zjeżdżają na prawy pas.


@emasele: I twoim zdaniem problemem jest kierowcą jadący z przepisową prędkością, a nie typ który zaczyna być agresywny bo nie może łamać przepisów?

Odcinkowe pomiary na a i s wprawdzie nie poprawiają bezpieczeństwa bo na A i S jest tylko 3% wypadków, za to tam gdzie ich nie ma - drogi jednojezdniowe az
  • Odpowiedz
@Dupxo7: wczoraj jadę z ziomkiem po Default City o 23 i on się dziwi, że ja tak wolno jadę 50kmph.
No w mieście tak, na a i s jak nazwa wskazuje - szybko, nie 120 to nie jest szybko.
Te limity prędkości to wymyśl lat 60tych. Czyli ery Garbusow.
Powinny być urealnione so obecnych warunków czyli gdzieś w okolicy 180-200.
  • Odpowiedz
@emasele: czy ty sugerujesz, że jak ludzie łamią przepisy to jest mniej korków i wypadków i ruch jest płynniejszy? Czy potwierdzasz słowa OPa, że ludzie nie ogarniają przepisowej jazdy i kiedy są do niej zmuszeni nieuchronnością kary to robi się syf? Bo Twój komentarz zdaje się robić obie rzeczy. Robię sporo kilometrów i odcinkowe pomiary to miejsca gdzie jedzie się płynnie jak już ominie się baranow hamujących ze 160 do
  • Odpowiedz
@PfefferWerfer: jeżdżę przepisowo, dwa mandaty w życiu a jak widzę odcinkowy na a i s to od razu widze jak państwo próbuję mnie wyruchac..
Nie,.Nie poprawiają komfortu ponieważ powodują fantomowe korki i wszyscy zbijają się do jednej masy, ba, nawet powodują zagrożenie.

Nie bądź zdziwiony jak ktoś jedzie 120 na a i ludzie dostają piany.

Ty jesteś social justice warriorem , socjaluchem więc rozmowa z tobą to jak
  • Odpowiedz
Tymczasem jedzie idiota lewym pasem na autostradzie, zobaczy znak i zwalnia do 100 km/h


@Tumurochir: potem jeszcze pod samą bramownicą wyhamuje do 80, a dalej już poleci 170...

Ja się też zastanawiam czy te młotki po prostu nie wiedzą jaka jest tam dozwolona prędkość (np. sądzą ze skoro ktoś zrobił OPP to na pewno tam jest jakaś pułapka), czy może ich prędkościomierze pokazują 140 jak oni jadą 100, czy co?
  • Odpowiedz
@everythingisunusuallytaken: nie, to ty sugerujesz.
Ja tylko sugeruję, że odcinkowe pomiary prędkości są montowane w miejscu gdzie wypadków nie ma ( a i s to 3%!) a nie tam gdzie są wypadki.
Natomiast montowane są tam gdzie mogą przynieść dochody do budżetu.

Tak, tam gdzie nie ma odcinkowych jazda jest znacznie płynniejsza, samochody nie są zbite w jeden sznur, odstępy są większe.
Dodatkowo ograniczania prędkości 100-120-130 wywodzą sie z lat
  • Odpowiedz
@emasele

@Tumurochir: odcinkowe pomiary prędkości to yebany rak, który powoduje fantomowe korki, frustrację i agresję bo jakiś zboral albo inny pajac jadzie 122kmph i nie zjeżdżają na prawy pas.


Ale to wina półgłówkow za kierownicą a nie OPP.
co ci przeszkadza OPP na S/A skoro spokojnie dalej możesz
  • Odpowiedz
jeżdżę przepisowo, dwa mandaty w życiu a jak widzę odcinkowy na a i s to od razu widze jak państwo próbuję mnie wyruchac..


No to tak trzymaj, ale jakoś wnioski które wysnuwasz nie wskazują na przepisową jazdę.

Nie,.Nie poprawiają komfortu ponieważ powodują fantomowe korki i wszyscy zbijają się do jednej masy, ba, nawet powodują zagrożenie.


Fantomowe
  • Odpowiedz
@Tumurochir: i tak najbardziej wkuriwają te przyglupy którzy siadają na zderzaku i mrugają, nawet gdy jedziesz 140-150 lewym pasem i aktualnie wyprzedzasz innych. Szkoda, że nie ma na nich skutecznego bata. Czy jakbym miał kamerkę na tyle i wysyłał to na komendę to jest szansa, że taki przyglup dostanie mandat czy bagiety to oleją?
  • Odpowiedz
Te limity prędkości to wymyśl lat 60tych. Czyli ery Garbusow.

Powinny być urealnione so obecnych warunków czyli gdzieś w okolicy 180-200.


@emasele: Tu nie chodzi o samochody, tylko czas reakcji człowieka, czy też różnica w prędkości pojazdów na jednej drodze. Masz cięzarówki z 90km/h chcesz ja wyprzedzić, widzisz w lusterku samochód jadący 140 km/h w ciągu 3s. gdzie spojrzysz do przodu i zaczniesz manewt dojezdza na 41,7m,, samochód jadący 200
  • Odpowiedz
na S i autostradach powinny być jeszcze kamery, co łapią tych, którzy nie trzymają bezpiecznego odstepu, bo to jest prawdziwa plaga


@LM317K: i łapią tych, którzy się non stop w ten bezpieczny odstęp w---------ą
  • Odpowiedz