Wpis z mikrobloga

Tej rozpowszechniajacej sie debilozy ludzi nie daje sie juz znieść.
W szczycie sezonu, ludzi w opór, patelnia jak sku*ysyn, Tatrzański Park narodowy, zakazy, nakazy, prośby, apele ale pierdo*lce muszą poprostu MUSZĄ zaciągnąć swoje 30kg przerażone zwierzę w RYSY zeby pimpek mógł sie zeszczac i zas*ać na jedno z niewielu dziewiczych miejsc bez psiarskich p---b*w w tym.kraju.
Juz nawet nie mowie o bezpieczeństwie innych ludzi bo przeciez #psiarze to nie obchodzi.
Zeby nie bylo - to nie jednostkowe "przypadki"
(ʘʘ)
https://www.onet.pl/turystyka/onetpodroze/przewodnik-pokazal-co-dzialo-sie-na-rysach-nie-wytrzymal-szczyt-glupoty/rl796ts,07640b54

#psierdolnieci #psiarze #polska #psy
Sebastix - Tej rozpowszechniajacej sie debilozy ludzi nie daje sie juz znieść.
W szcz...

źródło: 1000072281

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sebastix: Czy pojawił się już argument o swobodzie ruchu gwarantowanym przez konstytucje? Przecież skoro człowiek może wejść to i pies XD.
Swoją droga facet niosący psa na rękach po stromym szlaku jest mega śmieszne, czy on nie słyszał o metodzie kangurowania !?
  • Odpowiedz
  • 129
@Dwudziestydrugi: dobre pytanie, nie wiem czy strażnicy TPN maja mozliwosci zeby biegać za ponoć cywilizowanymi ludźmi i karaxć ich za brak zrozumienia tabliczek, znaków, regulaminów. Zakladam.ze skala.zjawiska przekracza mozliwosci parku ktory nie zatrudnia własnej policji bo ludzie kiedys potrafili respektować zasady ¯\(ツ)/¯
Sebastix - @Dwudziestydrugi: dobre pytanie, nie wiem czy strażnicy TPN maja mozliwosc...

źródło: 1000072287

Pobierz
  • Odpowiedz
@ObywateliJegoPies: u nas w większości pasm górskich też można, jest zakaz w Tatrzańskim parku narodowym, w którym zamysł jest taki żeby nie zaszkodzić lokalnym gatunkom (w kupie psa mogą być pasożyty, a zapachy zostawiane przez psa mogą zmieniać miejsca gdzie zwierzęta się żywią, niektóre zwierzęta reagują też na psy tak jakby reagowały na wilki). Ja sama mam psa ale są zasady i tam gdzie jest zakaz to się nie idzie
  • Odpowiedz
@Sebastix: Kiedyś byłem świadkiem jak na Rohacze (miejscami ostra grań, łańcuchy, wymagające momenty' poszły dwie dziewczyny z małym pieskiem typu shitzu schowanym w rozpiętej kurtce

O dziwo typiary nie wyglądały na przypadkowe turystki patrząc po tempie i stroju ale bardzo dziwny wybór z ich strony
  • Odpowiedz
@raniuszka: rozumiem. nie wiedziałam, sama chodzę tylko po niskich górach. nawet w bieszczady raczej nie brałabym psa, bo to po prostu niewygodne dla mnie. urlop z psem wydawał mi się spoko gdy nie ma możliwości wynająć kogoś do zajęcia się psem.

@rdestowiec_ostrokonczysty: nie chodzę po tatrach wysokich, nie wiem jak to wygląda. myślałam, że takie skałki jak na zdjęciu to jest mały ułamek trasy.
  • Odpowiedz
@Sebastix: Żeby to tylko w Polsce było, dużo jeżdżę po świecie i dużo spaceruję, ludzie mają jakiegoś totalnego p-------a na punkcie tych psów, i mówię to jako osoba kochająca zwierzęta. Pierdylion tabliczek, ostrzeżeń, przypomnień, że zakaz wejścia z psami albo wejście z psami tylko na smyczy, a i tak banda przygłupów puszcza luzem te obsrajce i biegają w te i nazad, strasząc zwierzynę, hałasując, srając i skacząc na ludzi.

Ostatnio
  • Odpowiedz
@ObywateliJegoPies: ja też nie wiedziałam dopóki się nie wybraliśmy pewnego dnia i nie odbiliśmy od tabliczki TPN :) my nawet nie planowaliśmy żadnych wysokogórskich wycieczek, tylko przechadzka po dolince. No ale nie to nie, znaleźliśmy inne miejsce na spacer tego dnia :)
  • Odpowiedz
@Sebastix:
Kiedyś człowiek miał gospodarstwo, krowę, świnię i kurę, a dzisiaj ma yorka, amstafa, dwa koty i profil na socialach poświęcony kupie Fafika. Zmienił się gatunek zwierzęcia, ale nie potrzeba organizowania całego życia wokół inwentarza. Dawniej zwierzę gospodarskie trzeba było nakarmić, wyprowadzić z obory i posprzątać po nim g---o. Dzisiaj dokładnie to samo robi się z psem, tylko zamiast obory jest mieszkanie 45 metrów kwadratowych. I oczywiście pies musi być
  • Odpowiedz