Zaraz znowu będę miał tak samo i kwadraty chyba będę robił dojazdowo samochodem (co też będzie miało swój urok). W Bydgoszczy miałem o tyle kiepsko, że takie 115 jak piszesz, to w efekcie 50-70 tą samą, jedną z 4 dróg co zawsze. Więc z 3h tego kwadratowania to była taka proforma jazda
@Pawulon_Dla_Starych: U mnie pomogła jazda pociągiem w jedną stronę i powrót na kołach. A i tak trasy ponad 200 km mi wychodzą bo przecież najkrótszą trasą nie będę wracał.(⌐͡■͜ʖ͡■). W międzyczasie zbieram squadratihos w Lublinie i okolicach, też niezła zabawa.
@cult_of_luna: Jest dokładnie tak jak piszesz xD Ale z drugiej strony te kwadraty dały mi mocnego kopa, bo zazwyczaj zamulałem mocno w środku sezonu. Mieszkam tu już prawie 10 lat i po lokalnych ścieżkach mogę jeździć z zamkniętymi oczami - znam każdy kawałek szutru i drogi polnej w promieniu 40 km. Strasznie mnie nudziło jeżdżenie po tych samych trasach, a odkąd zbieram te kwadraty to byłem w wielu fajnych miejscach
@DopraRypa: Też właśnie nad tym myślę, a niedługo pociąg to będzie konieczność, bo trasy coraz to dłuższe i dłuższe a tutaj jeszcze trzeba brać pod uwagę przewyższenia.
@Pawulon_Dla_Starych: Ja zbierałem przez ok. 1,5 roku, a później, jak już trzeba było sporo podjeżdżać, żeby coś nowego uzbierać, to też mnie dopadło zniechęcenie i w ciągu czterech kolejnych lat po kwadraty pojechałem aż cztery razy ( ͡~ ͜ʖ͡°) W międzyczasie natomiast dostałem totalnego p-------a na punkcie squadratinhos i zeszło mi ponad 3,5 roku na nie,
@ytong: Widzę, że nie jestem jedyny i ta chandra dopada wielu kwadraciarzy, taki urok tej zajawki.
Może potrzebujesz odmiany?
Możliwe. Dam sobie jakiś tydzień i jak nic się nie zmieni to pomyślę. Podejrzewam, że to jednak może być zmęczenie, bo przez ostatnie 3 miesiące zrobiłem 4 tysiące kilometrów - a lata lecą i młody już nie jestem.
@Pawulon_Dla_Starych: to tym bardziej polecam squadratinhos - prawie całkiem siwy łeb here ;) oprócz jazdy rowerem sporo pozbierasz z buta, albo na przykład przeczołgasz się w zimowy poranek dziurą wygrzebaną przez zwietrzęta pod płotem, albo przeskoczysz przez tenże żeby na wygrodzonym polu czy sadzie zaliczyć kwadracik. Gimnastyka dla całego ciała, a nie tylko nogi i cardio ( ͡~ ͜ʖ͡°
Coś mam mały kryzys w kwadratobraniu, bo najkrótsza trasa z 10 jakie sobie nakreśliłem ma 115 km i nie mogę się zebrać, jakoś mi się nie chce ( ̄෴ ̄)
Na zdjęciu Autodrom Brno - tor na którym odbywa się MotoGP.
#rowerowyrownik
Skrypt | Statystyki | FAQ
źródło: 1000005041
Pobierz@Pawulon_Dla_Starych: miałem tak samo, pomogła przeprowadzka :D
Zaraz znowu będę miał tak samo i kwadraty chyba będę robił dojazdowo samochodem (co też będzie miało swój urok). W Bydgoszczy miałem o tyle kiepsko, że takie 115 jak piszesz, to w efekcie 50-70 tą samą, jedną z 4 dróg co zawsze. Więc z 3h tego kwadratowania to była taka proforma jazda
@Pawulon_Dla_Starych: Ja zbierałem przez ok. 1,5 roku, a później, jak już trzeba było sporo podjeżdżać, żeby coś nowego uzbierać, to też mnie dopadło zniechęcenie i w ciągu czterech kolejnych lat po kwadraty pojechałem aż cztery razy ( ͡~ ͜ʖ ͡°) W międzyczasie natomiast dostałem totalnego p-------a na punkcie squadratinhos i zeszło mi ponad 3,5 roku na nie,
Możliwe. Dam sobie jakiś tydzień i jak nic się nie zmieni to pomyślę. Podejrzewam, że to jednak może być zmęczenie, bo przez ostatnie 3 miesiące zrobiłem 4 tysiące kilometrów - a lata lecą i młody już nie jestem.
Pozdrower!
@Pawulon_Dla_Starych: to tym bardziej polecam squadratinhos - prawie całkiem siwy łeb here ;) oprócz jazdy rowerem sporo pozbierasz z buta, albo na przykład przeczołgasz się w zimowy poranek dziurą wygrzebaną przez zwietrzęta pod płotem, albo przeskoczysz przez tenże żeby na wygrodzonym polu czy sadzie zaliczyć kwadracik. Gimnastyka dla całego ciała, a nie tylko nogi i cardio ( ͡~ ͜ʖ ͡°