Podjechałem do apteki zrealizować receptę na dosłownie jedną maść.
Jak to o tej porze kolejka na kilka osób, okienko, starszy Pan magister farmakologii, który wydaje Apap 10 minut itp. Przede mną były 4 osoby i stałem tam dosłownie z 20 minut, albo jeszcze dłużej, zanim nadeszła moja kolej. Za mną zdążyło już się ustawić dwóch kolejnych ziomków.
No i majster mnie woła do okienka, a mi w tym momencie jak na złość pada bateria w telefonie którym miałem zapłacić za lek ¯\(ツ)/¯
W ogóle mnie to nie zdziwiło, gdyż technologia cały czas testuje granice mojej cierpliwości. Powiedziałem więc typkowi za mną, żeby kupował, bo mi padł telefon i pobiegłem do auta po kartę, co zajęło mi może 15 sekund. Wróciłem i naturalnie ustawiłem się za gościem którego przepusciłem, ale przed tym drugim typem, który czekał wcześniej również za mną.
Chłopak był obsługiwany z 5 minut i jak skończył podchodzę do okienka (cały czas te 5 minut stałem przed drugim typem), a ten drugi gość wypala w momencie jak podaję receptę "przepraszam ale ja stałem tu pierwszy". xD Jakby specjalnie czekał na ten moment i nie mógł się o to "upomnieć" przez ostatnie 5 minut XDDDD Nie wiem, może liczył, że aptekarz przyjdzie uciemiężonemu bidulkowi w sukurs. No to mu mówię uczcicwie: "przepraszam, ale ja tu stałem bardziej pierwszy", stałem w końcu w tej kolejce łącznie dłużej niż on. Przegryw na to sarkastycznie parsknął pod nosem i zaczął ostentacyjnie kręcić łbem, nieudolnie odgrywając emocję niedowierzania. Doskonale wiedział bowiem jaka jest sytuacja. To mu mówię: "typie, wyraźnie widziałeś że stoję przed Tobą, co ty odwalasz :D". I po tej reakcji spuścił typko głowę i pustym wzorkiem zaczął się lampic w ziemię tłumiąc w sobie chyba jakaś dziwna agresję bo napinał się jak Pudzian przy kulach.
Serio nie czaję po co ludzie o----------ą taki szajs XD
@bizonsky: Dla mnie jest ona oczywista, niestety chyba nawet jakbym podał bym Ci to na tacy to nie zauważysz.
Normalnie każdy, ogłasza głośno ż idzie tylko po kartę, i zaraz wraca, patrzy następnemu w kolejce w oczy i mówi mu ze będzie przed nim że przepuszcza jedną osobę i pyta czy ok. Jak potwierdzi to idziesz po kartę.
ale może to za trudne jest co dla mnie jest oczywiste.
@zenon_z_chorzowa1: no to chyba rzeczywiście nie jestem takim społecznym wymiataczem jak Ty XD
Natomiast wyraźnie powiedziałem do gościa za mną żeby wbijał bo padł mi telefon (o czym napisałem wyżej) i idę po kartę, a ten drugi typ na 100% to słyszał. Ja na logikę nie widzę zasadności pytania się kogokolwiek o zgodę w tej sytuacji (tym bardziej patrząc głęboko w oczy XD). Oznajmiłem co miałem do oznajmienia i wróciłem
@bizonsky: ja po prostu lubię pokazywać inne punkty widzenia, ale one nie oznaczają, że ja tak uważam.
Kiedyś na alliclusive moja żona siadła przy jakimś stoliku, i podeszła do niej pani i uważała że jak ona mogła to zrobić, skoro ona położyła kapelusz na krześle i to oznacza że jest zarezerwowane :D
I wtedy skumałem że ludziom się wydaje że mają rację bo coś uważają. A co jeśli zasada na świecie
@zenon_z_chorzowa1: no doprecyzowałeś i z jednej strony rozumiem, a z drugiej dokładnie to samo można powiedzieć o zachowaniu tego typa w stosunku do mnie i tego już nie raczyles zauważyć XD Ja ogólnie nie mam nic do tego że poruszył ten temat, bo miał inny punkt widzenia tylko jak to zrobił, po jakim czasie i jakie było jego dalsze zachowanie. Dalej nie uważam że z nas dwóch to ja się
@zenon_z_chorzowa1: to dokładnke tak jak Twój pierwszy komunikat w tym wpisie do mnie. Zazwyczaj jak ktoś mi mówi żebym robił coś lepiej ma na myśli że robię coś źle :)
Przeszedłem sobie polskie Beskidy. 533 kilometry wyszły w 17 dni ( ͡°͜ʖ͡°)
Spakowany w plecak 32 litry, 10 kilogramów na plecach z pełnym prowiantem i własnym śpiworem. Przyjemnie się tuptało tylko większość czasu był upał 35 stopni co po prostu wykańczało
Podjechałem do apteki zrealizować receptę na dosłownie jedną maść.
Jak to o tej porze kolejka na kilka osób, okienko, starszy Pan magister farmakologii, który wydaje Apap 10 minut itp.
Przede mną były 4 osoby i stałem tam dosłownie z 20 minut, albo jeszcze dłużej, zanim nadeszła moja kolej. Za mną zdążyło już się ustawić dwóch kolejnych ziomków.
No i majster mnie woła do okienka, a mi w tym momencie jak na złość pada bateria w telefonie którym miałem zapłacić za lek ¯\(ツ)/¯
W ogóle mnie to nie zdziwiło, gdyż technologia cały czas testuje granice mojej cierpliwości. Powiedziałem więc typkowi za mną, żeby kupował, bo mi padł telefon i pobiegłem do auta po kartę, co zajęło mi może 15 sekund.
Wróciłem i naturalnie ustawiłem się za gościem którego przepusciłem, ale przed tym drugim typem, który czekał wcześniej również za mną.
Chłopak był obsługiwany z 5 minut i jak skończył podchodzę do okienka (cały czas te 5 minut stałem przed drugim typem), a ten drugi gość wypala w momencie jak podaję receptę "przepraszam ale ja stałem tu pierwszy". xD Jakby specjalnie czekał na ten moment i nie mógł się o to "upomnieć" przez ostatnie 5 minut XDDDD Nie wiem, może liczył, że aptekarz przyjdzie uciemiężonemu bidulkowi w sukurs.
No to mu mówię uczcicwie: "przepraszam, ale ja tu stałem bardziej pierwszy", stałem w końcu w tej kolejce łącznie dłużej niż on.
Przegryw na to sarkastycznie parsknął pod nosem i zaczął ostentacyjnie kręcić łbem, nieudolnie odgrywając emocję niedowierzania. Doskonale wiedział bowiem jaka jest sytuacja. To mu mówię: "typie, wyraźnie widziałeś że stoję przed Tobą, co ty odwalasz :D". I po tej reakcji spuścił typko głowę i pustym wzorkiem zaczął się lampic w ziemię tłumiąc w sobie chyba jakaś dziwna agresję bo napinał się jak Pudzian przy kulach.
Serio nie czaję po co ludzie o----------ą taki szajs XD
#zalesie #takbylo #truestory #apteka
Pozdrawiam.
Normalnie każdy, ogłasza głośno ż idzie tylko po kartę, i zaraz wraca, patrzy następnemu w kolejce w oczy i mówi mu ze będzie przed nim że przepuszcza jedną osobę i pyta czy ok. Jak potwierdzi to idziesz po kartę.
ale może to za trudne jest co dla mnie jest oczywiste.
Natomiast wyraźnie powiedziałem do gościa za mną żeby wbijał bo padł mi telefon (o czym napisałem wyżej) i idę po kartę, a ten drugi typ na 100% to słyszał. Ja na logikę nie widzę zasadności pytania się kogokolwiek o zgodę w tej sytuacji (tym bardziej patrząc głęboko w oczy XD). Oznajmiłem co miałem do oznajmienia i wróciłem
Kiedyś na alliclusive moja żona siadła przy jakimś stoliku, i podeszła do niej pani i uważała że jak ona mogła to zrobić, skoro ona położyła kapelusz na krześle i to oznacza że jest zarezerwowane :D
I wtedy skumałem że ludziom się wydaje że mają rację bo coś uważają. A co jeśli zasada na świecie
Takze przygarniał kocioł garnkowi XD
Dobrej nocy Mireczku. Lecę w kimczi.