Wpis z mikrobloga

@klefonafide: w normalnych krajach to normalne jest jedzenie ryb, wiadomo mniejsze sztuki się wypuszcza ale dużo można zabierać. A co do smaku to najlepsze są łososiowate i okoń/sandacz. Ja kiedyś jak byłem nastolatkiem to byłem no-kill, nawet jak nie trzeba było to miałem haki bez zadziorów, a teraz jak bym coś złowił jadalnego to jestem kill, bo czemu mam sobie rybki nie zjeść
  • Odpowiedz
  • 0
@centerario: no okoń u sandacz prima sort, ale sandacza nie dam rady tu złapać - szkoda czasu, okonia małego to dużo dłubania, dużego szkoda, a szczupak to cyk pod trzcinki, czy w grążele i siedzi taki w sam raz
  • Odpowiedz
@klefonafide: ja muszę się raz w życiu wybrać gdzieś na jakąś norwegię, żeby się nałowić do śmierci. Patrząc na moją duszę, to powinienem urodzić się na florydzie, oj, niebo na ziemi. Człowiek by się tam załowił
  • Odpowiedz