Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kagernak: Tak jak napisałeś, Wildberries to ogromne huby logistyczne, których pożar paraliżuje dostawy w całym regionie, a przy okazji oficjalnie sprzedawano tam masę sprzętu dla wojska. Tysiące sprzedawców traci towar, a zwykli ludzie zaczynają na własnej skórze odczuwać chaos. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej.

Prawdziwy klucz do sprawy to banki i gigantyczne pieniądze. Wildberries generuje obroty rzędu 6 bilionów rubli (ok. 3% PKB Rosji), ale jest też potwornie
  • Odpowiedz
@Kagernak: Ktoś niedawno wrzucał na wykop ciekawe przemyślenia na temat kwestii ubezpieczenia:

Następne miesiące to będzie armagedon dla rosyjskich banków i firm ubezpieczeniowych, które będą musiały wypłacić miliardy dolarów odszkodowań dla tych wszystkich firm które straciły towar.
A wszyscy wiemy jak działają banki - nie trzymają fizycznie gotówki na jednej kupce tylko nieustanie obracają pieniędzmi. I jak taki bank czy firma ubezpieczeniowa dostanie zlecenie by w krótkim czasie wypłacić tak
  • Odpowiedz
  • 12
@pan-violaceus: 19 raczej ocaleje bo to Władywostok, podobnie pewnie z 17 bo Tuwa też w cholerę daleko no i 20 Omsk to zdaje się obecna górna granica zasięgu Ukraińców, ale co im po takich magazynach co obsługują ledwie kilka procent klientów.
  • Odpowiedz
@srul2016:
1. Wildberries miało na pewno ubezpieczenie
2. Część prywatnych przedsiębiorców mogła mieć niezależne ubzpieczenie swojej działności gospodarczej
3. Ciężarówki wożące towar, jeżeli były w leasingu, to były ubezpieczone
4. Prywatni przedsiębiorcy mogli mieć kredyty na mieszkania, samochody, telefony i tak dalej, których teraz nie spłacą

Niezależnie od tego, kto formalnie poniesie odpowiedzialność, kosztów tej katastrofy nie da się wymazać jedną klauzulą o działaniach wojennych. Część strat poniosą ubezpieczyciele, część
  • Odpowiedz