Wpis z mikrobloga

Nie rozumiem tego całego zesrańska o demografie

ciągle tylko że musi rodzić się więcej dzieci bo kto będzie pracował, płacił podatki i utrzymywał emerytów. Czyli nie chodzi nawet o ludzi tylko o to żeby nie zabrakło kolejnych frajerów do podtrzymywania systemu

I nie wierze w żadne naprawianie ZUSu czy państwa. Nikt k---a nie myśli 20 lat do przodu. Polityka interesuje następna kadencja, potem zejdzie ze stołka, swoje zarobi i problem zostawi kolejnym. Lekarze pilnują swojego, deweloperzy swojego, banki swojego, każdy ciągnie ile może póki jeszcze działa

Wszystko musi rosnąć. Populacja, PKB, ceny mieszkań, konsumpcja. Bo jak przestaje rosnąć to nagle wychodzi że ten genialny model działa tylko wtedy gdy jutro jest więcej frajerów niż dzisiaj

#demografia #antynatalizm
  • 114
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@GabrielOcello: No i czego nie rozumiesz? Tak, cały system opiera się o rosnącą produktownosc i konsumpcję. Bez dzieci go nie utrzymasz. Natalisci i antynatalisci będą żyli w tym samym świecie załamującej się gospodarki z powodów demograficznych oraz konsekwencji politycznych tego procesu.

Gdybyśmy mieli dzietność 1,9-2,3 nikt by nie narzekał, a miałbyś długoterminową stabilność układu
  • Odpowiedz
  • 481
@PfefferWerfer: No właśnie rozumiem doskonale, tylko taki system miałby jakikolwiek sens gdyby był uczciwy wobec człowieka bez jego dojenia do granic możliwości.
Nie można przez dekady traktować ludzi jak taniego paliwa do gospodarki, a potem robić zdziwioną morde że nie chcą produkować kolejnych podatników. Sami kręcą na siebie bata przez swoją zachłanność i kompletny brak wzajemnego szacunku.
System bez dzieci się załamie, zgoda. Tylko może zanim zacznie się obwiniać ludzi
  • Odpowiedz
@GabrielOcello: nawet jakbyś każdemu zagwarantował zarobki na poziomie Szwajcarii + darmowe mieszkania to i tak by dzieci nie było. Jedyne co by się zmieniło to ludzie mieliby lepsze fury plus częstsze wyjazdy do egzotycznych kierunków.
  • Odpowiedz
@GabrielOcello: demografia nie będzie miała znaczenia gdy za max 15lat roboty z AI będą wykonywały duży zakres prac i nie chodzi tu o duże liczby, wystarczy by 20% rynku zostało zautomatyzowane. Założę się że będą wtedy gadać głupoty że nikt nie przewidział tego że problem demograficzny tak się rozwiąże. Btw dodając dochód gwarantowany i przedłużanie życia to podejrzewam że znów będzie się rodzić znacznie więcej dzieci
  • Odpowiedz
@Klimbert: jasne, że byłoby więcej. Jak ktoś nie chce dzieci, to oczywiście nic tego nie zmieni, ale jest wiele ludzi, co mają 1, bo nie stać ich na więcej.
  • Odpowiedz
@GabrielOcello: zawsze jak było
Dobrze i potem bieda, to były wojny,
Wiec tym razem będzie również wojna,
A że problem będzie wewnątrz kraju to:

Młodziuchy wykoszą w pień STARUCHÓW, szczególnie tych bezdzietnych darmozjadów, egoistów, pasożytów
  • Odpowiedz
  • 71
@GabrielOcello: dlatego coraz więcej ekonomistów mówi że to bez sensu. W sumie cały świat jest zakłamany, teoretycznie wszycy na świecie mogli by żyć w względnym dobrobycie, ale nie bo jeden musi mieć większego niż drugi.
  • Odpowiedz
@GabrielOcello: nawet jakbyś każdemu zagwarantował zarobki na poziomie Szwajcarii + darmowe mieszkania to i tak by dzieci nie było. Jedyne co by się zmieniło to ludzie mieliby lepsze fury plus częstsze wyjazdy do egzotycznych kierunków.


@Klimbert: Ciężko to moim zdaniem ocenić, problem jest bardziej złożony niż tylko gadanie, że byłoby u nas jak w Szwajcarii.
Pierwszy to niechęć polek do polaków, i nakręcanie tego coraz bardziej. Zaraz ktoś
  • Odpowiedz
nawet jakbyś każdemu zagwarantował zarobki na poziomie Szwajcarii + darmowe mieszkania to i tak by dzieci nie było.


@Klimbert: żeby były dzieci, to musiałbyś każdemu zagwarantować zarobki na poziomie Etiopii.
  • Odpowiedz
@GabrielOcello: Podziękuj politykom z lat 90. Wtedy był plan (wśród konserwatywnych liberałów - wolnościowców gospodarczych) żeby z kasy z prywatyzacji utworzyć fundusz który będzie wypłacał emerytury już pracującym ale żeby wychodzący na rynek pracy mieli nieobowiązkowy ZUS i możliwość ubezpieczenia emerytalnego poza państwowym systemem. Niestety, ale kasę rozkradziono a komuna się nie skończyła w 1989 dlatego ten system do dziś działa na zasadzie przymusowego ZUSu i przyszli emeryci będą mieli
  • Odpowiedz
@GabrielOcello:

Nie rozumiem tego całego zesrańska o demografie


Piszesz, że nie rozumiesz, a w reszcie wpisu udowadniasz, że jednak rozumiesz ;)

System jest dla tych, którzy sprzedają plebsowi produkty, dlatego elity chcą większej dzietności. Nam zostaje tyle, żeby było gdzie się przespać po pracy i za co zjeść. Życie jest dla szlachty i ich rodzin, nie dla parobków. Zawsze tak było i będzie, bo każdy system jest robiony przez ludzi,
  • Odpowiedz
@GabrielOcello: @Klimbert żaden z was nie ma racji obaj mówicie z sensem( ͡° ͜ʖ ͡°) imo tego procesu nie da się tak łatwo odwrócić dając ludziom więcej kasy. System musi kiedyś paść bo na planecie z ograniczonymi zasobami nic nie może wiecznie rosnąć, z drugiej strony jest coś fundamentalne z-----e skoro taki Musk może być bilionerem(angielski trilion) a inni ludzie żyją w skrajnej biedzie. Odpowiedź
  • Odpowiedz
@GabrielOcello: dymanie na każdym kroku przez banksterów, polityków, lekarzy, psychoterapeutów, prywaciarzy, wszelakiej maści korpo pilnujące żeby zgadzało się w Excelu, mieszanie z błotem na studiach przez profesora którzy zatrzymali się w głębokim PRL’u.
Napewno nie ma to żadnego wpływu na podjęcie decyzji o dzieciach, problem nadal jest w prolach, bo im się w dupie widocznie poprzewracało.
A w polityce tak, jest ona obrzydliwa i z samego tego powodu odechciewa się
  • Odpowiedz