Fugazzi Mood Swings. W otwarciu czuć owocową słodycz jagód, w połączeniu z nutą szafranu i obecnym od samego początku syntetycznym oudem. Zapach wybrzmiewa plastikowo i sztucznie, będąc jednocześnie dosyć ciężkim. W tle przewija się lekki pieprz, a dalej wychodzi wanilia wraz z kwiatowym akcentem w postaci irysa oraz trochę więcej pudrowości. Przez cały czas dominuje jednak owocowy akord, któremu towarzyszą na koniec drzewne nuty bazy, piżmo i oud.
Mood Swings posiada raczej liniowy charakter. Momentami pewne elementy kompozycji są nieco bardziej intensywne, lecz przez większość czasu jest to słodki, owocowy zapach. Jakość wykonania pozostawia natomiast sporo do życzenia. Każda nuta wybrzmiewa mocno syntetycznie, od szafranu i jagód w otwarciu, aż po imitację oudu w bazie. Biorąc pod uwagę, że półka cenowa zaczyna być już wyższa, oczekiwałbym czegoś zgrabniejszego i lepiej ułożonego.
Profil perfum zdecydowanie damski i na zimniejszy sezon oraz wieczory. Uważam, że znajdzie się wiele lepszych zapachów i tym nie ma się co interesować. Przypomina zrobioną od niechcenia designerską premierę, w której uwydatniono popularne ostatnio elementy, czyli słodycz i owoce. Jak dla mnie jest to po prostu słaba pozycja. Niby da się ją nosić, ale nie ma tu nic ciekawego. Ocena końcowa 3/10
Fugazzi Mood Swings. W otwarciu czuć owocową słodycz jagód, w połączeniu z nutą szafranu i obecnym od samego początku syntetycznym oudem. Zapach wybrzmiewa plastikowo i sztucznie, będąc jednocześnie dosyć ciężkim. W tle przewija się lekki pieprz, a dalej wychodzi wanilia wraz z kwiatowym akcentem w postaci irysa oraz trochę więcej pudrowości. Przez cały czas dominuje jednak owocowy akord, któremu towarzyszą na koniec drzewne nuty bazy, piżmo i oud.
Mood Swings posiada raczej liniowy charakter. Momentami pewne elementy kompozycji są nieco bardziej intensywne, lecz przez większość czasu jest to słodki, owocowy zapach. Jakość wykonania pozostawia natomiast sporo do życzenia. Każda nuta wybrzmiewa mocno syntetycznie, od szafranu i jagód w otwarciu, aż po imitację oudu w bazie. Biorąc pod uwagę, że półka cenowa zaczyna być już wyższa, oczekiwałbym czegoś zgrabniejszego i lepiej ułożonego.
Profil perfum zdecydowanie damski i na zimniejszy sezon oraz wieczory. Uważam, że znajdzie się wiele lepszych zapachów i tym nie ma się co interesować. Przypomina zrobioną od niechcenia designerską premierę, w której uwydatniono popularne ostatnio elementy, czyli słodycz i owoce. Jak dla mnie jest to po prostu słaba pozycja. Niby da się ją nosić, ale nie ma tu nic ciekawego. Ocena końcowa 3/10
Zapach 3/10
Projekcja 7/10
Żywotność 7.5/10
Jakość/Cena 3/10
pozostałe recki
źródło: pl-p_c_90485
Pobierz@SlepyBazant: Mam zapisane na liście, ale jeszcze nie znalazłem okazji