Wpis z mikrobloga

W Warszawie i okolicach schrony budowano kiedyś pod różnego rodzaju zakładami pracy, od fabryk i hangarów kolejowych po magazyny paliw czy budynki administracyjne. Ich celem było zapewnienie ochrony pracownikom w razie zagrożenia, a w czasach zimnej wojny niektóre obiekty pełniły funkcje obronne. Z czasem wiele zakładów przestało funkcjonować, a schrony pod nimi popadły w zapomnienie. W ich wnętrzach zachowały się resztki dawnego wyposażenia, dokumenty, mapy, sprzęt łączności i elementy ochronne, które dziś stanowią fascynującą kapsułę czasu.
Mniej więcej 8 lat temu miałem okazję odwiedzić kilka takich schronów w Warszawie i jej okolicach. Każdy z nich był inny, niektóre niemal całkowicie zniszczone, inne zadziwiająco dobrze zachowane, z biurkami, szafkami, a nawet kalendarzami sprzed kilkudziesięciu lat. Wędrując po podziemiach, natrafiałem na fragmenty historii, które trudno spotkać w muzeach czy archiwach, od starych telewizorów w hangarze kolejowym po atomową kwaterę dowodzenia, której powstanie nigdy nie zostało ukończone. Każdy schron opowiadał swoją własną, niepowtarzalną historię, ukrytą głęboko pod nowoczesną zabudową miasta.

Link do znaleziska tradycyjnie znajduje się Tutaj

Zainteresowanych moimi znaleziskami wołam w komentarzach.

Zapraszam do obserwowania mojego tagu #szaryburekfoto pod którym wrzucam zdjęcia z miejsc opuszczonych.

Mój blog / Fanpage / Instagram
nightmeen - W Warszawie i okolicach schrony budowano kiedyś pod różnego rodzaju zakła...

źródło: ggghhh-1180x675

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń