Wpis z mikrobloga

#kiszak słuchajcie ja też mogę nagrywać kontrowersyjne tejki w 2 godziny od a do z natchniony klipami od @MagicznyKarp postanowiłem napisać rozprawkę w 2 sekundy dlaczego Dark Soulsy to tak naprawdę napój. nie jest to trudne, teraz rozumiem Kiszule.

Po pierwsze, po kilku godzinach grania człowiek czuje się, jakby wypił wyjątkowo gorzki, mocny napój. Każda porażka ma intensywny smak rozczarowania, a każde zwycięstwo pozostawia słodki posmak satysfakcji. Można więc powiedzieć, że Dark Souls jest napojem emocji, który serwowany jest w bardzo wymagających porcjach.

Po drugie, wiele osób twierdzi, że gra “gasi pragnienie wyzwań”. Tak jak woda zaspokaja pragnienie organizmu, tak Dark Souls zaspokaja pragnienie graczy szukających trudnych doświadczeń. Niektórzy wręcz wracają do niej regularnie, jak do ulubionej kawy.

Kolejnym argumentem jest fakt, że po pokonaniu wyjątkowo trudnego bossa człowiek czuje przypływ energii porównywalny z wypiciem napoju energetycznego. Serce bije szybciej, dłonie się pocą, a poziom adrenaliny osiąga rekordowe wartości. W tym sensie Dark Souls działa niemal jak napój pobudzający.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

a każde zwycięstwo pozostawia słodki posmak satysfakcji

Kolejnym argumentem jest fakt, że po pokonaniu wyjątkowo trudnego bossa człowiek czuje przypływ energii porównywalny z wypiciem napoju energetycznego.


@Mistrzwstrzemiezliwosci: Nie zawsze i nie każdy. No i też zależy od dnia. Bardzo lubię takiego Eldena, ale przykładowo po pokonaniu Fire Gianta nie czułem satysfakcji tylko ulgę że nie muszę się z nim pie*dolić i na ten run mam spokój xD Podobnie z Rycerzami
  • Odpowiedz