Wpis z mikrobloga

@keep_it_real: ketchupu też? autorytet żywieniowy xd

W taki sposób można zrobić dziecku krzywdę, bo jeśli pewnych smaków nie da poznać w dzieciństwie to potem już się ich nie akceptuje. najlepszy przykład to chocby dzieci w Azji które jedzą pikantne jedzenie albo jakieś lokalne wynalazki typu smażony skorpion.
  • Odpowiedz
no nie do końca, ja mam wrażenie, że faceci częściej albo nie widzą, albo nie chcą widzieć jaka jest ich partnerka, a patrząc z boku to dramat i zastanawiam się po co on to sobie robi


@MonsieurLaBoule: No tak, trzeba zrobić wszystko, żeby tylko się nie okazało, że coś jest winą faceta xD Sama byłam świadkiem tego, o czym piszesz, i pewnie często dałoby się takiego związku uniknąć, ale to
  • Odpowiedz
ja się zastanawiam czy ci faceci nie widzą z kim się wiążą


@MonsieurLaBoule: Oczywiście, że potężne sygnały są, ale dobra połowa związków to incele, które uniknęły incelowskiego stryczka, biorąc to co wpadło w ręce, byle było. To właśnie oni są problemem na rynku matrymonialnym, bo cisną kupę kobiet o relację, tworząc potężny popyt.
  • Odpowiedz
  • 0
@WrzeCiOna to bzdura, czy z wiekiem nie polubiłaś jakiegoś smaku? A w dzieciństwie nawet nie chciałaś go próbować/nie miałaś w domu? Czy jednak nadal jesz tylko to, co jadłaś jak miałaś 12 lat?
  • Odpowiedz
@banjo: chodziło mi o wprowadzanie smakwxna etapie przedszkolaka. dużo do tego maja skojarzenia i okoliczności. jako dziecko nie lubiłam, flaków bo kojarzyły mi się z imprezami. teraz zjem ale szału nie ma. tak samo co innego zjeść ananasa z puszki a świeżego. pokolenie mające w przedszkolu mleko z kozuchem napewno wie co miałam na myśli :)

tak samo to że poznajesz różne struktury jedzenia jest potrzebne, bo np od gryzienia
  • Odpowiedz
  • 0
@WrzeCiOna uwielbialam mleko z kozuchem w przedszkolu xD ja w domu nie próbowałam czego nie chciałam, kaszankę pierwszy raz w życiu zjadłam jako dorosły człowiek i lubię. A w domu mama robiła na kolację to mówiłam, że nie będę jadła tego i nie jadłam. Zero przypału i zmuszania. Nie jadłam też za dzieciaka świeżego ananasa, chyba to pokolenie z kożuchami nie miało wszystkiego w domu tak jak teraz? Nie było w
  • Odpowiedz
@banjo: trochę tak, choc czytalam ze obecnie mamy mniejsze szczęki niż, nasi przodkowie co gryzłi dużo rzeczy. przynajmniej takie wnioski z wykopalisk są podobno.

wiadomo że są ludzie którzy mają różną otwartość na smaki i lukrecja im nie podejdzie.
  • Odpowiedz