Wpis z mikrobloga

#blackpill #rozowepaski
Jedna dziewczyna od nas z roku studiowała dziennie i pracowała, teraz ma niby dwie dodatkowe prace (trzy razem jednocześnie), do tego biega maratony i skończyła niby jakies dodatkowe studia online, a na magisterkę ma iść na dwa kierunki. Oczywiście uznajemy że to jakieś głupoty, chyba że lekcje trilokacji brała w szpitalu południowym. I teraz moje pytanie do ekspertów, skąd się biorą takie baby i dlaczego tak robią? Czy one nie mają świadomości że robią z siebie mitomanki?
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jan-kosss: znam jedną dziewczynę, która faktycznie narobiła sobie mnóstwo doświadczenia - niedawno została oficjalnie chirurgiem, w międzyczasie studiów medycznych zrobiła sobie jakieś kursy kosmetologii i chirurgii estetycznej, biega jakieś maratony, Runmageddony itd. od liceum i zdobywa nawet jakieś miejsca na podium. Grała w jakiejś uniwersyteckiej lidze siatkówki i ręcznej... Do tego taniec, sporo podróży... Ogólnie zawsze jestem pełna podziwu na to, ile ma energii, samozaparcia i ambicji i że istnieją
  • Odpowiedz
@jan-kosss:
Generalnie niektórzy ludzie są pracowici i ambitni więc jest to możliwe.
Jeżeli ona ma 3 pracę to raczej nie na etat tylko: jakiejś firmie zrobi 2 grafiki w miesiącu, druga praca to np co sobotę może spisywać inwentarza na sklepie, a trzecia czasem coś dorwie.
Że na 2 kierunki chodzi to też możliwe. No bo tak uczciwie jakby nauke na studiach żebrać w jeden blok to wystarczy co tydzień
  • Odpowiedz
@FlyByWire: to zależy. Na gównokierunkach nawet dziennych i typowo dla dziewczyn znajome potrafiły mieć tylko 3 dni w tygodniu zajęć i to z wykładami nieobowiązkowymi. Ja w tamtym czasie miałem zajęcia od 7 do 18 z jednym okienkiem, wykładami obowiązkowymi i jak chciałeś sobie zrobić okienko na obiad to musiał ktoś Cię po prostu wpisać na przypale na listę, a listy potrafili sprawdzać.
Jak ktoś pisze, że jakaś studentka na
  • Odpowiedz