Wpis z mikrobloga

Studiuję, teraz idę na 2 rok infy na AGH i psychicznie wysiadam.

Piszę to po kolejnej nieprzespanej nocy, lecąc na trzecim energetyku, bo zamiast mieć wakacje, zakuwam jak porąbany do dwóch poprawek we wrześniu. Mam jeszcze 35 dni ale jadę z rodzicami na wakacje i wiem, że nie będzie tam warunków do nauki. Odsiew w tej sesji jest tak potężny, że połowa mojego roku już poleciała (głównie analiza i c++), a najgorsze jest poczucie, że robię to wszystko po nic.

Wczoraj pisałem do prowadzącego od projektów z pytaniem o materiały. Gość na co dzień konsultuje dla korpo z USA. Odpisał mi wprost, żebym się tak nie spinał z tymi poprawkami, bo cytuję: „I tak uczycie się rzeczy, które dzisiaj w dobie vibecodingu AI robi w 5 sekund."

I to mówi człowiek, który ma nas uczyć. Czaicie to? Człowiek nie ma życia, zarywa noce w środku lata, a rynek i tak jest tak potwornie zalany bezrobotnymi midami, że jako student bez doświadczenia jestem nikim. A i jeszcze te AI....

Jeżeli ktoś z was planuje od października iść na studia IT – poważnie to przemyślcie. Ja jeśli zdam ten wrzesień, to chyba tylko po to, żeby mieć papier do wycierania łez na bezrobociu.

#agh #studia #studbaza #programowanie #pracait #kryzysit #gorzkiezale #ai
c.....5 - Studiuję, teraz idę na 2 rok infy na AGH i psychicznie wysiadam.

Piszę to ...

źródło: dramat_studenta_

Pobierz
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PROponujek: Średnia wychodziła pod 3h dziennie. Raz mniej, raz więcej, ale pilnowałem tych 21h czystej nauki własnej tygodniowo. Tylko ciężko utrzymać tempo, jak masz na raz całki, różniczki, Matlaba, C#, C++ i Pythona. W głowie się już od tego wszystkiego potężnie miksuje i p------i.
  • Odpowiedz
nie zdać 1 roku na polibudzie ucząc się średnio 3h dziennie to już raczej powinien być wystarczający sygnał


@WujekDoggi: Tu są pewne uwagi:
1. Tutaj są też laborki i podobne rzeczy.
2. Bywa, że wiesz czego konkretnie masz się uczyć dopiero tuż przed sesją.
3. Już pominę, że niektórzy prowadzący
  • Odpowiedz
@cristiano-ronaldo5: @lycaon_pictus

Jak robiłem inżyniera z informatyki, to na 7 semestrze było jakieś 25-30% ludzi wobec stanu na 1 semestrze. To, że wykładowcy są często p----------i to jedno. To, że nie potrafią przekazać wiedzy (bo zazwyczaj są teoretykami) to drugie. Są to ciężkie i wymagające studia, fakt. Jednak bez pracy własnej (mądrej, a nie zakuwaniem na pamięć) to ciężko będzie Ci dotrwać do końca.

Inna sprawa, że informatyka i
  • Odpowiedz
@1zaq2xsw3cde4r: Sroga część odpadała na matematycznych na 1 i 2 semestrze. Na 3 i 4 semestrze wchodzi pewien dwuczęściowy u---------z, gdzie o pierwszej części się mówi, że osoba, która to zda wie, że skończy studia, a o drugiej, że jak zda to wie kiedy. Tematyka związana z arytmetyką i architekturą komputerów. Nie jest to trudne samo z siebie. Problemem są prowadzący. Na tych dwóch semestrach jest też kilka porypanych rzeczy,
  • Odpowiedz
@lycaon_pictus: czyli klasyka. U mnie najczęściej odpadali na początku: matematyce inżynierskiej, matematyce dyskretnej. statystyce / rachunku prawdopodobieństwa, w późniejszych etapach elektronice i elektrotechnice, automatyce i robotyce, architekturze komputerów. Do 2 semestru przesiew ostry, potem do 4 semestru przesiew lekki. Od 5 semestru już nikt nie odpadł
  • Odpowiedz
@cristiano-ronaldo5: twój prowadzący z tym vibecodingiem ma dość sporo racji. Dla własnego dobra traktuj programowanie jako jedną z wielu umiejętności technicznych coś jak znajomość narzędzi Microsoft Office. Do tego to zmierza. Dziś absolwenci poza programowaniem w mojej ocenie nie potrafią prawie nic stąd porównania do AI oraz presja z tego wynikającą. IT to nie tylko kod i sporo osób o tym zapomina. W dziale w którym pracuje 95% osób nie
  • Odpowiedz