W czerwcu moje życie całkowicie się zmieniło – zostawiłem miasto i rozpocząłem nowy etap bliżej natury. Zamieszkałem na własnej działce, gdzie buduję niewielki drewniany domek i tworzę ogród, który z czasem ma stać się podstawą prostszego, bardziej świadomego życia. Od lat marzyłem o takiej zmianie, ale dopiero teraz odważyłem się zaufać sobie i zacząć wszystko od nowa. Moim celem jest stopniowe zwiększanie samowystarczalności poprzez uprawę własnych warzyw, owoców i ziół oraz naukę korzystania z darów natury. Nie chcę całkowicie rezygnować ze sklepów, lecz kupować tylko to, czego nie mogę wyprodukować sam. Na blogu będę dokumentował rozwój ogrodu, życie w drewnianym domu oraz wszystkie sukcesy i porażki związane z tą drogą. To nie blog eksperta, lecz szczery zapis codzienności i nauki życia bliżej natury. Powstał przede wszystkim jako kronika tej przemiany, a jeśli przy okazji kogoś zainspiruje do własnych zmian – będzie to dla mnie największa nagroda.
W czerwcu moje życie całkowicie się zmieniło – zostawiłem miasto i rozpocząłem nowy etap bliżej natury. Zamieszkałem na własnej działce, gdzie buduję niewielki drewniany domek i tworzę ogród, który z czasem ma stać się podstawą prostszego, bardziej świadomego życia.
Od lat marzyłem o takiej zmianie, ale dopiero teraz odważyłem się zaufać sobie i zacząć wszystko od nowa. Moim celem jest stopniowe zwiększanie samowystarczalności poprzez uprawę własnych warzyw, owoców i ziół oraz naukę korzystania z darów natury. Nie chcę całkowicie rezygnować ze sklepów, lecz kupować tylko to, czego nie mogę wyprodukować sam.
Na blogu będę dokumentował rozwój ogrodu, życie w drewnianym domu oraz wszystkie sukcesy i porażki związane z tą drogą. To nie blog eksperta, lecz szczery zapis codzienności i nauki życia bliżej natury. Powstał przede wszystkim jako kronika tej przemiany, a jeśli przy okazji kogoś zainspiruje do własnych zmian – będzie to dla mnie największa nagroda.
Link do wpisu
źródło: IMG_0019
Pobierz@andrzej-ogrodowy: brzmi jak fabuła z Harvest Moona :)