Wpis z mikrobloga

Mam kuzyna, który prowadzi jdg. Jego ojciec otworzył kiedyś małą działalność, wciągnął go i tak się zajmuje tym od lat, trochę rozkręcił biznes, ale to wciąż jdg. Nie ma w tym nic złego, gdyby nie to, że wkręcił sobie, że jest nie wiadomo jakim przedsiębiorcą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ma kilku znajomych prowadzących większe biznesy, gdzie zatrudniają po kilkadziesiąt i więcej osób, zarabiają miliony i generalnie są typowymi "pciembiorcami", że najważniejszy jest dla nich zysk, który wypracują dla nich inni, a wszystko inne, włącznie z prawami pracowniczymi, mają w dupie.
Strasznie mu to imponuje, bycie zaradnym przedsiębiorcą, który "optymalizuje" zyski i który dorabia się ciężką pracą swoich pracowników ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Co z tego, że w swojej firmie to on jest z------------m, który sam swoimi rękami wypracowuje swój zysk ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Tyle tytułem wstępu, a nakreślam sytuację, bo miałem z nim ostatnio dyskusję na temat Dino. Oczywiście właściciel Dino to dla niego wielki autorytet godny szacunku, że tak rozwinął biznes i dorobił się fortuny. Gdy mu coś wspomniałem o łamaniu praw pracowniczych w Dino to oczywiście stanął w obronie pciembiorcy, bo to przecież jego firma i może robić co chce, niech się cieszą, że w ogóle ich zatrudnia, a jak się nie podoba to niech wypieprzają, bo dla "korpo są tylko numerkiem w Excelu".

Zero zdziwienia, że przedsiębiorcy mają takie podejście i bez prawa pracy byłoby jeszcze gorzej, ale najbardziej mnie bawi, że takie zdanie wyraża wyrobnik na jdg, który pracuje w ten sposób tylko dlatego, że przejął interes, który stworzył jego ojciec. Gdyby jego ojciec nie miał tego interesu, to on zapewne sam byłby takim trybikiem na etacie w jakiejś firmie. Tak to jest jak się za dużo nasłucha pciembiorczej propagandy i uwierzy, że jest się jednym z nich ( ͡° ͜ʖ ͡°)

PS. Daleko mi do bycia lewakiem, zanim ktoś mi zarzuci, co nie znaczy, że mam przyklaskiwać każdemu pciembiorcy wykorzystującemu ludzi.

#praca #jdg #przedsiebiorczosc #firma #polska
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@troglodyta_erudyta: No i ma rację. Dino daje pracę wielu ludziom, którzy tej pracy by nie mieli bo na ich wiochach nikt by ich nie zatrudnił. Jeśli oferują komuś pracę, i ten ktoś ją akceptuje, to wynika z tego że obydwie strony akceptują warunki, wady i zalety danej umowy. Jeśli ludzie chcą z Dino odejść to składają wypowiedzenie i odchodzą. Wiesz dlaczego tego nie robią? Bo to im odpowiada. Bo nie
  • Odpowiedz
@4mja:

Wiesz dlaczego tego nie robią? Bo to im odpowiada. Bo nie znajdą nic lepszego. Bo na wiochach często się okazuje, że Dino jest dużo lepszym i stabilniejszym miejscem zatrudnienia


Słowa kluczowe: bo nie znajdą nic
  • Odpowiedz
Znam przykład z pobliskiej miejscowości, gdzie było kilka sklepów spożywczych, mięsny itp.


@troglodyta_erudyta: To fajnie a teraz powiedz ile osób te sklepy zatrudniały i jak wyglądało ich wynagrodzenie i warunki pracy?

Zwykłe cwaniactwo jak każdy Janusz tylko w skali makro, więc z tym stabilniejszym miejscem zatrudnienia bym się nie
  • Odpowiedz
sam mam jdg, ale nie robię z siebie z tego tytułu wielkiego przedsiębiorcy


@troglodyta_erudyta: Ja mam sporą firmę i tez nie robię z siebie wielkiego specjalisty, zawsze mogłaby być większa. To już problem Twojego znajomego i nie ma nic wspólnego z Dino.

chwalić ich za "obrotność" zbudowaną na wyzysku ludzi.

Dobrowolne zatrudnianie ludzi nie jest wyzyskiem. Dla sklepikarki w Warszawie co innego jest dobrym zarobkiem i uczciwą pracą niż dla
  • Odpowiedz