Aktywne Wpisy
#zwiazki
Chcecie poznać historię tego swetra? Jak leżałem w szpitalu po tym jak przez 3 minuty byłemmartwy, po tamtej stronie, (ratowali mnie przećpanego bo serce mi się zatrzymało, wbili we mnie z 10 zastrzyków w tym morfinę, i pamiętam twarz pielęgniarki jak zesrana się patrzy na lekarza bo to była chwila zanim umarłem, po 3 minutach wróciłem i nie, nie widziałem światełka w tunelu. Zegarki kupiła mi ona jak leżałem
Chcecie poznać historię tego swetra? Jak leżałem w szpitalu po tym jak przez 3 minuty byłemmartwy, po tamtej stronie, (ratowali mnie przećpanego bo serce mi się zatrzymało, wbili we mnie z 10 zastrzyków w tym morfinę, i pamiętam twarz pielęgniarki jak zesrana się patrzy na lekarza bo to była chwila zanim umarłem, po 3 minutach wróciłem i nie, nie widziałem światełka w tunelu. Zegarki kupiła mi ona jak leżałem
źródło: 1000011818
Pobierz
sikpi +157





Jedenastu polskich mężczyzn stoi nad świeżo wykopanym dołem. Wiedzą, że za chwilę zginą.
Kilka minut wcześniej niemiecki fotograf ustawił ich przed obiektywem. Na odwrocie zdjęć napisał: „Polscy partyzanci kopią sobie groby”.
To było kłamstwo.
Nie byli partyzantami. Byli cywilami.
Kilka rodzin próbowało uciec przed frontem w okolicach Głowna. Niemiecki patrol zatrzymał ich w drodze. Kobietom i dzieciom pozwolono odejść. Mężczyzn oddzielono, zamknięto w piwnicy, a następnego dnia wyprowadzono na miejsce egzekucji. Kazano im wykopać własny grób, po czym zostali rozstrzelani.
Przez dziesięciolecia fotografie tej zbrodni pozostawały poza Polską.
Odnalazł je przypadkiem Tim Harrison, amerykański strażak z New Jersey i pasjonat historii. Kiedy zobaczył zdjęcia, pomyślał, że przedstawiają czyichś ojców, braci i dziadków. Postanowił odnaleźć ich rodziny.
Przez dwa lata analizował mapy, szukał miejsca wykonania fotografii i kontaktował się z historykami oraz instytucjami. W końcu opublikował zdjęcia w internecie.
Tam trafił na nie Łukasz Łukasik – prawnuk i praprawnuk dwóch zamordowanych Polaków.
Po blisko dziewięciu dekadach fotografie wróciły do rodzin ludzi, których przedstawiały.
Dzięki temu udało się nie tylko poznać ich historię, ale także doprowadzić do upamiętnienia miejsca egzekucji. PKP zgodziło się przekazać teren miastu, aby powstało tam miejsce pamięci. Planowane jest również nadanie dworcowi w Głownie imienia ofiar wrześniowej egzekucji.
Ta historia pokazuje, że nawet po wielu latach można przywrócić ofiarom nazwiska, twarze i pamięć.
A czasem wystarczy, że ktoś – nawet na drugim końcu świata – uzna, że zdjęcie znalezione na giełdzie militariów nie jest tylko kolejnym historycznym eksponatem, lecz fragmentem czyjegoś życia, który powinien wrócić do rodziny.
#fotografia #wojna #historia #wielkopolska #niemcy #ciekawostki #truestory
źródło: Głowno 11 września 1939
Pobierz@sandal: wciąż lepiej od ruskich i japońców