Wpis z mikrobloga

widziałem dzisiaj na yt ankiete z pytaniem - jakbyś miał kupować teraz nowe auto, to na jakie paliwo. Wyniki to jakiś kosmos, ponad 50% głosów na benzyne, gdzies tam niżej diesel i lpg, a na samym szarym końcu elektryki z wynikiem 9%.

Z czego wynika aż taka niechęć? Ktoś polakom wypral mozgi antykampanią? przecież to sie kompletnie kupy nie trzyma. Biorąc pod uwage, że większość z nas i tak robi na co dzień takie małe dystanse, że ten cały "problem" z zasięgiem to totalnie nie jest żaden problem. Do tego ceny wachy są coraz wyższe i będą tylko rosnąć bo ropa to jednak skończony surowiec. Dojdą do tego zaraz jakies unijne normy, nowe opłaty, no i strefy czystego transportu w miastach.

Na takie typowe daily wokół komina, żeby skoczyć na zakupy, zawieźć dzieciaki do szkoły, pojechać do kołchozu i odstać swoje w korkach, to przecież nie ma chyba nic lepszego niż elektryk.

Zastanawiam się z czego się bierze ta cała krytyka. Czy serio aż tyle ludzi mieszka w jakis starszych blokach z wielkiej płyty, gdzie kompletnie nie ma opcji ładowania auta przez noc i stąd ten cały hejt? czy to ja po prostu czegoś nie ogarniam i żyje w bańce?

#motoryzacja #samochody #elektryki #ev #tesla #kierowcy #pytanie #niepopularnaopinia #przemyslenia #paliwo #cenypaliw
  • 120
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wyrewolwerowanyrewolwer: XD
Nie wszystkich zycie kreci sie wokol samochodu zeby go dogladac codziennie. Wraca ktos zmeczony, styrany i zlachany z pracy, wjezdza do garazu i chce jak najszybciej zjesc obiad i sie legnac na pryczy i z roztargnienia zapomni podlaczyc do ladowania a rano zonk. Nawet jak nie zatankujesz spalinowego to po drodze do pracy sobie to zrobisz w 5 minut a nie 20 minut.
Nie dales kontrargumentu na serwisy
  • Odpowiedz
@f9JXBEArQ2H4TKl: Nie jestem pewien czy rozumiem trasy tak samo.
Wydaje mi się że to jest rozdmuchana napinka w opinii publicznej (co jest mi na rękę, że ludzie hejtują ev). Postój na 20-30min na trasie co jakieś 300-400km to jest kwestia zatrzymania się, pójścia do toalety i rozprostowania kości.
Jak podłączyłem się do mocnego greenwaya to aż za szybko mi ładował, bo nie zdążyłem do końca zjeść bułki.
No ale niech dalej myślą że
  • Odpowiedz
Nie lubisz jeździć buspasami omijając korki elektrykiem? Albo parkować za darmo w miejskich strefach parkowania?


@Wyrewolwerowanyrewolwer: No i sami widzicie sekciarze że elektryki nie mają sensu, są wpychane na siłę, propaganda i nienależnymi przywilejami, a skończy się jak w UK czy NOR, zabiorą przywileje, dowalą podatki, i zostaniesz ze złomem z ogromną utratą wartości, którego nie opłaca się naprawiać.
To jest zabawa dla hobbystów, sekciarzy którzy sobie przed trasą rozpisują
  • Odpowiedz
@Bejro: no i jakim problemem sa te mityczne trasy w elektryku, ktory ma architekture 800V i laduje sie w okolicach 400kW? Nawet nie 15 minut i jedziesz dalej.

@NocnyFuriat: w moim garazu jest 12 samochodow, 9 elektrykow - kazdy smiga i jest zadowolony, co moga to laduja z gniazdka kolo auta i gra muzyka. Jeszcze nie slyszalem, zeby ktos po zakupieniu auta elektrycznego marzyl o powrocie do spalinowki.
  • Odpowiedz
Na takie typowe daily wokół komina, żeby skoczyć na zakupy, zawieźć dzieciaki do szkoły, pojechać do kołchozu i odstać swoje w korkach, to przecież nie ma chyba nic lepszego niż elektryk.


@f9JXBEArQ2H4TKl: nawet jak się mieszka w bloku? I naprawdę myślisz, że ludzie wydadzą więcej kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy po to aby mieć elektryka, który może będzie tańszy?
I nie każdy ma samochód do jazdy dookoła komina i do jazdy na trasy.
  • Odpowiedz
Ryzyko pożaru samochodu spalinowego jest wyższe niż elektryka.


@Kamael: Zapewne jest - samochody starzejąc mają wycieki oleju, nawet paliwa. Wszystko na gorące podzespoły.
Ale stojąc w garażu auto mi się nie zapali. A elektryk może. Dla mnie to jest istotne.
  • Odpowiedz
@kimunyest95: Ale ja jestem za elektrykami, tylko, że wiele osób będzie miało podobne pytania i obawy. Dalej podróż 500 km w góry/nad morze w długi weekend będzie problemem bo do takiej ładowarki szybko się nie dopchasz. Jak ktoś ma ładowarkę w domu czy w garażu i używa auta 90% do miasta to wybór elektryka to no-brainer.
  • Odpowiedz
@ipkis123: Mieszkam w bloku. Auto ładuję głównie na SC. Stacje zazwyczaj są i tak postawione przy popularnych miejscówkach typu centra handlowe.
Moje codzienne zakupy raz na jakiś czas są wydłużone o 3-4minuty bo mam te 200-300 kroków więcej do przejścia od ładowarki.

Ale stojąc w garażu auto mi się nie zapali.

@niegwynebleid https://wysokienapiecie.pl/104711-raport-strazakow-po-pozarze-garazu-miazdzacy-dla-aut-spalinowych/
Pierwsza z brzegu szukajka. Ciężko o rzetelne statystyki, bo nie za bardzo wiadomo jak to liczyć.
  • Odpowiedz
@Wyrewolwerowanyrewolwer: Nie chodzilo mi o coroczny serwis tylko o jakas usterke, ktora nie musi ale moze sie wydarzyc. Mietek powie ze nie ogarnia i idz do ASO a w ASO drogo.
W zyciu rozne sytuacje moga sie wydarzyc i pewnego dnia zadzwoni ciocia z ameryki zebys przyjechal po nia do frankfurtu na lotnisko. To co pociagiem po nia przyjedziesz? Ja czasem robie trasy po 800 - 1100 km na strzala.
  • Odpowiedz
2. Elektryk jest droższy w naprawach bo bateria kosztuje majątek a zamienników nie robią.


@Czill23: za to nie masz do naprawy niczego innego, ani silnik, ani skrzynia, ani układ przeniesienia napędu. Wszyscy krzyczą o tej baterii w elektrykach, dobra, ale co poza nią może sie popsuć?
  • Odpowiedz
@f9JXBEArQ2H4TKl: jakbym miał dom czy możliwość ładowania bez problemu pod klatką, to kupiłbym Tesle Y w moment.

Nawet hybryda jest problematyczna, bo mała bateryjka posyła ci koszt jak za cały nowy silnik benzynowy.


Większej bzdury dzisiaj nie czytałem - jeden z mitów powielanych od lat przez ludzi którzy np. Priusa (legendarny samochód, totalnie bezawaryjny) widzieli jedynie w weekend jak zamawiali wracając z picia. Nie zmieni się nic na lepsze dopóki takie opinie
  • Odpowiedz
@Wyrewolwerowanyrewolwer: Edit, statystyki mówią że minimalnie rzadziej palą się elektryki: https://remiza.pl/pozary-samochodow-elektrykow-rzadziej-niz-spalinowych-nowe-dane/
Co jest dość ciekawe, bo wychodzi podobnie.

@Dajcie_zyc223 Chyba trafiłeś w sedno problemu, szkoda że to jest przykrywane jakąś rozdmuchaną nienawiścią do 'sekciarzy' i ściemą w stylu "ja to lubię jak mi diesel klekocze".
  • Odpowiedz
@f9JXBEArQ2H4TKl: zgadza sie, zyjesz w bance.
Po pierwsze to gdzie ludzie w blokach maja ładować te auta? W dalszym ciagu spora czesc Polakow mieszka w blokach, malo kto ma wlasny domek zeby móc bez problemu naładować to auto
A po drugie, większość ludzi zwyczajnie nie ma kasy na nowe auto, jak ktoś kupuje to najpewniej uźywane i to takie żeby mu słuzyło w każdym scenariuszu, a nie że ma 300
  • Odpowiedz