Wpis z mikrobloga

Ktoś wybierał się na wakacyjny urlop camperem? Druga połówka mnie na to namawia ale ja w tym widzę same wady. Już pomijam koszty bo pewnie wyjdzie podobnie jak lot+hotel. Sam wynajem jak wstępnie widziałem to od 700-1000 za dobę, ale o tych wadach co mnie zniechęca:
1. Niby można podróżować i nocować gdzie się chce ale w praktyce i tak dobrze by było mieć dostęp do przyłącza energetycznego, także i tak jesteśmy w większości skazani na jakieś pola campingowe.
2. Żeby pojechać gdzieś dalej to jest ogromna ilość czasu spędzona za kierownicą. Jak już dojedzie na miejsce to zamiast zwiedzać i cieszyć się miejscem gdzie jest to pewnie pójdzie odsypiać podróż. Finalnie widzę to tak że podróż np 10 dni a z tego łącznie 5 za kierownicą.
3. Ewentualne awarię. Padnie nam auto to tak naprawdę zostajemy bez domu i z dużym problemem.
Reasumując to już bym chyba wolał jechać osobówką z namiotem w bagażniku ale pytanie do was. Czy ktoś podróżował może w taki sposób i by mógł coś więcej powiedzieć jak to wygląda w praktyce?

#podroze #podrozujzwykopem #camper #wakacje
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@arbuz77: Jak dla mnie to ma sens tylko na Skandynawię. Ewentualnie poza Europę, ale to wtedy lepiej 4x4 z namiotem dachowym niż wielka krowa kamper.

I mówię to z perspektywy osoby, która turystycznie samochodem jeździ strasznie dużo. W tym roku zrobię jakieś 7000-8000 km w podróży po Włoszech, ale zwykłą osobówką (3 tygodnie). Dla mnie to wygodniejsze i nie wychodzi drożej jak się dobrze poszuka normalnych noclegów. Za 700 za
  • Odpowiedz
@arbuz77: W sumie jeszcze Szkocja i Irlandia mogą być spoko na kampera. Ogólnie tylko rejony gdzie baza noclegowa jest rzadka i droga, a stawać kamperem można mniej-więcej wszędzie. No ale to trzeba jechać na 3-4 tygodnie by miało sens.
  • Odpowiedz
  • 0
@DerMitteleuropaer: odnośnie noclegów za 700-1000 to chodziło mi że taki koszt najmu campera. Tak przynajmniej pisali w artykułach jakie czytałem odnoście takiego sposobu podróżowania. Dla mnie ta opcja jest też lepsza że noclegi pobukowane w różnych miejsca i osobówką sobie jedziesz z miejsca na miejsce, niż targać cały domek na kółkach.
  • Odpowiedz
@arbuz77 Na twoim miejscu wziąłbym takiego kampera po głównym sezonie na 3-4 dni i pojechał gdzieś blisko. Zobaczycie czy to jest coś dla was. przekimacie nockę poza kempingiem bez prawdziwego prysznica i kibla a później przekimacie się gdzieś na campingu z innymi ludźmi dookoła, wspólnym kiblem i prysznicem - no i będziecie mądrzejsi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Co do podróży to trzeba to naprawdę lubić, wiele niespodzianek.
  • Odpowiedz
@DerMitteleuropaer dla mnie na kempingu najgorsze są toalety. Jesteś na urlopie a cały czas musisz srać w publicznym kiblu. Podobnie prysznice - są oczywiście różne standardy, ale przypomina mi się jeden, gdzie obok siebie było kilka kabin ale odpływ był w ostatniej, czyli jak nie trafiłeś tej na samej górze spadku i brałeś prysznic w godzinach szczytu to po nogach lała ci się rzeka popłuczyn po innych ziomkach. Niesamowite doświadczenie (
  • Odpowiedz
@arbuz77: jak druga połówka chce, to musisz tak zrobić. Spróbuj chociaż raz. Może wam się spodoba, a może następnym razem pojedziecie osobówką. Dla mnie camper ma sporo wad, bo jedzie się wolno, trzeba szukać legalnych miejsc, wylać siki. A jak się jest na miejscu, samochód stoi na kampingu, a do miasta trzeba z buta.

Od lat jeżdżę samochodem lub motocyklem do Włoch, dzień tranzytowy to ok. 1000km. Noclegów szukam na
  • Odpowiedz