Wpis z mikrobloga

Gdyby nasi rodzice mieli po 5-6 dzieci jak nasi dziadkowie to dzisiaj byśmy mieli takie bezrobocie wśród milenilasów, że by was kukle swędziały i byście Januszowi chapali po same bile aby tylko pozwolił wam j---ć w jego fabryce smrodu.

W latach 90 i później było takie bezrobocie, że o ja p------e(alkoholizm gratis).

Milenilasi(w tym ja) wtedy tego tak nie odczuwali bo zajmowali się z------------m do przedszkola.

Do tego przepełnione klasy w szkołach. Jak szedłem do podrzędnego technikum w powiatowej pipidowie to ledwo można było się dostać na jakikolwiek kierunek.

Jak dżuma wykosiła ponad 1/3 mieszkańców Europy to mieliśmy skokowy wzrost jakości życia przeciętnego prola, bo pracodawcy zabijali się o każde ręce do roboty.

#demografia
  • 65
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KratosBogWojny masz trochę racji, ale z drugiej strony jest w tym trochę gdybania - oceniamy wszystko z tej perspektywy, jaka była, wydarzeniami jakie nas spotkały, etc. Może gdyby było więcej dzieci, zaczęło by szybciej powstawać więcej przedszkoli, szkół? Może szybiej zaczęły by powstawać nowe zakłady pracy? Tego nie wiemy, to też gdybanie, za wiele zmiennych.
  • Odpowiedz
Wtedy Polaków byłoby ponad 60 milionów w kraju i powiedzmy kilkanaście w krajach ościennych.
Młoda populacja wykorzystałaby rozwój techniczny do budowy nowych firm, marek itp.
Kto wtedy rozdawałby karty w regionie jeżeli wokół byłyby kraje ze starzejącymi się społeczeństwami? To też generuje siłę polityczną, którą można ekspandować na zewnątrz czyli korzystniejsze umowy, lepsza pozycja międzynarodowa itp., a to wszystko generuje benefity.

W latach 90 i później było takie bezrobocie, że o ja
  • Odpowiedz
Jak dżuma wykosiła ponad 1/3 mieszkańców Europy to mieliśmy skokowy wzrost jakości życia przeciętnego prola, bo pracodawcy zabijali się o każde ręce do roboty.


@KratosBogWojny: Nie było jeszcze samolotów z subkontynentu indyjskiego ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@KratosBogWojny: Czemu w kontekście bezrobocia piszesz "byśmy mieli" a w kontekście hapania dzidy Janusza piszesz już "byście hapali"? Zdecyduj sie chłopcze, albo jesteś z nami albo giniesz. I przysięgam, nic bym nie hapał gdybym sie nie upewnił, że ty już hapałeś;)
  • Odpowiedz
@LaurenceFass: Fajne wróżenie, przypominam jednak że ten kraj nawet nie był w stanie stworzyć warunków w latach 90 i początku 00 dla tych ludzi których miał w konsekwencji ponad 2 miliony Polaków emigrowało po 2004.

@KratosBogWojny

Jak dżuma wykosiła ponad 1/3 mieszkańców Europy to mieliśmy skokowy wzrost jakości życia przeciętnego prola, bo pracodawcy zabijali się o każde ręce do roboty.


Widzę że pan też jest człowiekiem kultury i czytał
  • Odpowiedz
jak dżuma wykosiła ponad 1/3 mieszkańców Europy to mieliśmy skokowy wzrost jakości życia przeciętnego prola


@KratosBogWojny: XD
Harmonogram przeciętnego prola za czasów dżumy to było dymanie na polu za możliwość zjedzenia czegokolwiek. Przeciętny prol nie widział wtedy monety na oczy w ciągu swojego życia
  • Odpowiedz
@KratosBogWojny: jakby babka miała wąsy to by dziadkiem była. Nakładasz błędnie prognozowany przez siebie przyrost (i przerost ludnosci) na obecne warunki makroekonomiczne. Nie wiemy, czy szkoły byłyby przeludnione, bo w miedzyczasie rzad moglby zaczac walczyc z tym zjawiskiem budując wiecej szkół. Analogicznie z innymi opisanymi zjawiskami jak bezrobocie itp. Poza tym bezrobocie w 90. nie było wyłącznie wynikiem duzej dzietnosci za komuny
  • Odpowiedz
@LaurenceFass: @Gandezz nie no, jakby było więcej ludzi do pracy to miałbyś jak w Indiach jeden podaje cegłę drugi ja układa, i system dba żeby każdy coś robił, tylko produktywność byśmy mieli jeszcze mniejsza. gdzie z jednej strony mówią że jesteśmy najbardziej zarobiony narodem a, z drugiej że nie produktywnym, (chyba w Excelu).

@KratosBogWojny jakbyś miał z 5 rodzenstwa to miałbyś od małego kosę z nimi bo ktos
  • Odpowiedz
@KratosBogWojny: dlatego od lat mówię, że ludzi na Ziemi jest o 50% za dużo. Jest dużo bezsensownej pracy. Jemy śmieciowe jedzenie. Ludzie mieszkają w klatkach zamiast w domach, nie mają podwórek na kilka kilometrów (niezbędne dla człowieka by w pełni rozwinął swój potencjał - wielokrotnie czytałem w książkach dotyczących tego, wypowiedzi naukowców na YT również). Są setki ludzi, którzy mnie przez lata wyśmiewali na wykopie, fejsbuku i poza nim. Takie
  • Odpowiedz
@meister_chlepka: pracodawcy chcąc nie chcąc będą musieli trochę zmienić podejście, a, jak nie oni to hr, bo ststystyczny polak ma teraz koło 45-50 lat a studentów na praktyki będzie brakować.

do tego w kontekście przyszłego przedłużenia wieku emerytalnego, bo kiedyś temat wybuchnie, trxeba zmienić podejście, żeby pracownik powyzej 26 lat jak już będzie musiał płacić podatki i myśleć o rodzinie nie czuł się przeżuty i wypluty przez system. aktualnie coraz
  • Odpowiedz
@KratosBogWojny: u jednej ciotki jest 4 rodzeństwa, pochodzą ze wsi. Wszyscy poza najmłodszą siedzą od lat za granicą i to już z 20 lat, jej mąż też już 15 lat ale zjeżdża.
Z kolei inna ciotka ma też czwórkę i wszyscy siedzą w Polsce, pokończyli studia i pracują w zawodach - wychowywali się w mieście na Śląsku.
30-40 lat.
Dużo zależy skąd startujesz i czy rodzice rozumieją co się wokół
  • Odpowiedz
Moja mama ma 5 rodzenstwa (45-60 lat) i u nich dzietność to 1,2.


@elena-mary: strasznie słabo w twoim przykładzie - ja z trójką rodzeństwa (przedział od 37 do 50 lat) każdy ma dwójkę dzieci. Moje kuzynostwo też ma po dwójce.

Ale faktem jest, że 5-6 dzieci to mieli nasi dziadkowie (pokolenie urodzone przed 2. wojną), nasi rodzice mieli 3-4.
  • Odpowiedz
@KratosBogWojny: Gadanie dla debili. W warunkach gospodarki maltuzjańskiej, będącej w zasadzie grą o sumie zerowej tak było. W warunkach gospodarki rynkowej, zwiększanie się ilości ludzi zwiększa nasz potencjał gospodarczy i PKB per capita, nie zmniejsza. Bezrobocie było w latach 90. bo przechodziliśmy transformację ustrojową, a nie dlatego, że mieliśmy za dużo ludzi XD
  • Odpowiedz