Wpis z mikrobloga

Jak, powiedzcie jak można z---------ć w jakimś ciężkim śmierdzącym kołchozie, w upale i mrozie bez perspektyw na cokolwiek lepszego, potem wrócić do domu i zrobić kolejnego niewolnika, którego czeka dokładnie taki sam, albo gorszy los.

Przecież nawet u takiego kolchoznika, który musi wciskać trzy przyciski na zmianie muszą zachodzić jakiekolwiek procesy myślowe.

I taki chłop wstaje od kilku lat o 4:00 punkt, żeby dojechać do kołchozu na 12h zmianę na jakimś wypizdowie i nie zapali mu się czerwona lampka mówiąca "ej ziomek, coś tu jest k---a nie tak"?

To musi być jakaś symulacja.

#antynatalizm #kolchoz #praca #januszex
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dnljr: Oho, już się zesrał posłuszny robocik, któremu się wydaje, że to, że musi zapieprzać w kieracie, żeby żreć, to jest coś w porządku xD
  • Odpowiedz
muszą zachodzić jakiekolwiek procesy myślowe


@KratosBogWojny: około 50% ciąż to są wpadki, tu nie ma żadnej filozofii - organizmy żywe się ruchają i mnożą, tyle

i nie zapali mu się czerwona lampka mówiąca "ej ziomek, coś tu jest k---a nie tak"?


@KratosBogWojny: nie zapali się, bo albo nie ma za bardzo rozwiniętej świadomości, albo posiada szereg mechanizmów obronnych które tę świadomość chronią - to opisał Peter Wessel Zapffe
  • Odpowiedz
@KratosBogWojny: Zaszczyt bycia żywym i świadomym wiele wynagradza. Ty ich traktujesz jak prymitywów a tymczasem może niejeden widzi coś więcej niż swoją niedolę. Z kołchozu w końcu wyjedziesz i słońce, powiew wiatru, śpiew ptaków, trawa pod stopami są za darmo. Jak ktoś uczy się kontemplacji albo naturalnie ma radość z życia i "małych" rzeczy to cieszy się z samego faktu że może doznawać. A jeszcze jak sobie uświadomisz ile miliardów
  • Odpowiedz
@KratosBogWojny: Masz się za niewolnika? Czemu zakładasz, że potomek tego "kołchoźnika" też będzie pracować w takim miejscu? Że też będzie miał takie życie? Nie mierz wszystkich jedną miarą.
  • Odpowiedz
@KratosBogWojny: lepiej było ganiać kilka dni za jakąś sarną po lasach, zbierać całymi dniami grzyby i jagody albo żreć padlinę. Wszystko po to, żeby zamoczyć kuśke w samicy i zdechnąć w cierpieniu od jakieś błachostki albo zostać pożartym przez dzikie zwierzęta.

Kiedyś to było ....
  • Odpowiedz
Praca sama w sobie nie jest niczym zlym bo cos trzeba w zyciu robic zeby zarobic na chleb, w kazdym kraju swiata dziala system pieniezny wiec trzeba zarabiac, problemem jest jednak gdy pracujemy bardzo ciezko w p----------h warunkach ktore niszcza nasze zdrowie a pieniedzy ledwo starcza na podstawowe funkcje zyciowe co ma miejsce w polsce bardzo powszechnie.
@Perkelev: @niebieskipatyk @Damian7s @lubisz_sok_to_sok_maj_kok @lesio_chce_skes @mr-dawid @KratosBogWojny
  • Odpowiedz
aturalnie ma radość z życia i "małych" rzeczy to cieszy się z samego faktu że może doznawać


@Nessiteras_rhombopteryx: Ciekawe czy tak samo się będzie cieszył z doznawania śmierci najbliższych, chorób, wypadków i osobistych tragedii życiowych. Ludzie sobie walą dzieciaki dla własnego widzimisię i skazują je statystycznie na cierpienie i traumy, ale ważne, że "geny przekazane halynka". Szkoda ryja strzępić.
  • Odpowiedz