Wpis z mikrobloga

Jakie te mlodziki wyszczekane... Pamietam jak bylem w ich wieku to nie przyszloby mi do glowy wchodzic w takie pyskowki z doroslymi. Ale to chyba wypadkowa wychowania na freak figtach + nowobogaccy rodzice przekonani o swojej zajebistosci
#konfitura
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Homofobiczny_Czarodziej: @Idaho597: kiedyś ludzie na osiedlu się znali, dzieci bawiły się na podwórku, a dorośli spoglądali czy wszystko jest ok a jak zwrócili uwagę to nieważne że to sąsiad a nie rodzic to się słuchałeś. Teraz jak zwrócisz uwagę obecm dziecku to jeszcze rodzic jego się p-------e do ciebie xD
  • Odpowiedz
@Homofobiczny_Czarodziej: Chyba pamiętacie to co chcecie pamiętać. Ja jakoś młodość zapamiętałem inaczej, czyli robienie takich samych (lub gorszych) głupot, ale dopasowanych do czasów i średni szacunek do starszych, bo przecież wiedzieliśmy lepiej od nich co jest dobre, a co nie.

Ja troszkę zazdroszczę, że nie mam takiej matki, która stawałaby po mojej stronie, niezależnie co bym zrobił. Gdy ja miałem problemy i trzeba było iść np do szkoły, to moja
  • Odpowiedz
@Homofobiczny_Czarodziej: Bo Polska staje się powoli UK gdzie małolat to święta krowa, te 15-20 lat temu dostałby w mordę za jeżdżenie jak zjeb bo chodniku. Czy robiłem głupie rzeczy za dzieciaka? No tak i nie byłem grzeczny ale też nie w--------m całego świata poszukiwaniem atencji.
  • Odpowiedz
  • 5
kiedyś byś


@Idaho597: @Homofobiczny_Czarodziej

Kiedyś kiedyś kiedyś..dużo ludzi ma jakieś wypaczone pojęcie o tym co było kiedyś. Jeszcze mi powiedzcie że dzieciaki w latach 90. szanowali starszych xD tzn te dobrze wychowane szanowali, ale tak jest i teraz. A pyskate dzieciaki były i wtedy o dziś, u mnie na osiedlu np. w latał 90. skrzyknelo się kilku 13/14 latków i na*ebało dozorcy bo ich przeganiał jak jarali marhuanen na
  • Odpowiedz
@Neobychno Miałem kolegów na podwórku z różnych klas, od typowych bananów po ultra patusów, i nawet jak ktoś coś odwalił i został złapany to każdy miał spuszczony łeb i co najwyżej pyskował pod nosem z kilku metrów, żeby się przed innymi popisać. Doskonale sam pamiętam jak mi sąsiad zwracał często uwagę, żebym nie kopał piłki pod blokiem i nie przypominam sobie, żebym mu groził czy wyzywał, tylko szedłem gdzieś dalej sobie
  • Odpowiedz
@Homofobiczny_Czarodziej: ale wypieranie rzeczywistości, pochodź z drogim zegarkiem/ telefonem (albo po prostu) po blokowiskach kiedyś a pochodź teraz, ciekawe po jakim czasie spotkasz się z agresywnymi zachowaniami, zaczepkami i zostaniesz okradziony przez młodocianych, podpowiem że zmieniło się to ekstremalnie na lepsze
  • Odpowiedz