Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 67
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@chomi: dołącz do grupy na fb, jest grupa na każdy miesiąc porodu, wtedy wszyscy na grupie mają dzieci w podobnym wieku i można o byle p------e podpytać i mieć szerszą perspektywę, sporo tam dziewczyn overreaktuje ale kto pyta nie błądzi. Potem będzie tylko gorzej rozszerzanie diety wysypki, fizjoterapia, zęby itp
  • Odpowiedz
@chomi: Wiesz, z tego, co opisujesz, mam wrażenie, że to może być lęk poporodowy albo depresja poporodowa. I chcę Ci od razu powiedzieć jedno - to nie znaczy, że jesteś złą mamą. Wręcz przeciwnie. To są trudności, z którymi mierzy się wiele kobiet po porodzie, tylko niewiele z nich o tym mówi. Nie bagatelizuj tego. Jeśli lęk sprawia, że nie możesz spać, jeść i choć na chwilę poczuć spokoju, to
  • Odpowiedz
moja była tak ma. Nie da się tego wyleczyć - n----------e mózgowe, moje tłumaczenia nigdy do niej nie docierały - dlatego jest już moją byłą i moje dziecko jest pozbawione taty na co dzień.


@smdbabe: Twój komentarz pokazuje, że nie dorosłeś do roli ojca. Nic o tym nie wiesz. Kobieta po porodzie potrzebuje wsparcia, opieki, a czasem nawet pomocy specjalisty, a nie twoich tłumaczeń i wyzwisk. Nie dziwię się, że
  • Odpowiedz
@chomi: masz jakieś koleżanki z dziećmi? Pogadaj z nimi. Kazdy jak ma noworodka to w wiekszym lub mniejszym stopniu odwala takie szopki a pozniej sie z tego śmieje jaki był głupi. Rodziny co mają 2 a lbo wiecej dzieci to już w ogole mają inne podejście.
  • Odpowiedz
@chomi: jak potrzebujesz wsparcia, to pisz. Mam dwójkę na pokładzie, niejedno za sobą, więc na takie doraźne lęki mogę pogadać. Ale poza tym, skoro czujesz, że sytuacja tak mocno się rozrasta, pomyśl nad wizytą u psychiatry i/lub psychologa, żeby w razie gdyby za tym kryło się coś więcej, jak najszybciej otrzymać pomoc.
  • Odpowiedz
via Android
  • 0
@RedBaron: wiesz co, w tym sęk, że ja sobie wmawiam, że jest jakieś zasinienie, a to tak światło pada. Dlatego się nakręcam non stop
  • Odpowiedz
@chomi: to się zdarza. Zapisz się do psychiatry na start - sprawdzi, czy to nie depresja albo lęki wymagające leczenia.

Strach o dziecko to jest rzecz ktorej się chyba nie spodziewałam że dotknie mnie aż tak. Ogólnie nie jestem rodzicem panikującym ani nadopiekuńczym, często inni mają zawały nad wyczynami moich dzieci i wyciągają ręce żeby je łapać - zwykle nie spadają ;) natomiast taki lęk że przeoczę, spóźnię się, niedopatrze,
  • Odpowiedz