Aktywne Wpisy

12lat25cm +227
źródło: 1786218444222106130
Pobierz
Salido +237
Minął 44. (z 67) dzień wakacji.
W ciągu ostatniej doby miało miejsce 6 wypadków śmiertelnych w których zginęło 6 osób.
172 wypadki drogowe ze skutkiem śmiertelnym od początku wakacji.
183 ofiary śmiertelne w wypadkach drogowych od początku wakacji.
W ciągu ostatniej doby miało miejsce 6 wypadków śmiertelnych w których zginęło 6 osób.
172 wypadki drogowe ze skutkiem śmiertelnym od początku wakacji.
183 ofiary śmiertelne w wypadkach drogowych od początku wakacji.
źródło: 1-479086-35
Pobierz




Postanowiłem opisać swoją historię, bo szczerze mówiąc nie spotkałem się jeszcze z tak prowadzoną reklamacją.
W 2025 roku kupiłem w Media Expert robota sprzątającego Dreame L40 Ultra za 3499 zł. Sprzęt z najwyższej półki, który miał ułatwić życie.
Niestety szybko zaczęły się problemy.
Pierwsza reklamacja zakończyła się naprawą. Myślałem, że temat jest zamknięty.
Nie był.
Po powrocie z serwisu robot zaczął przeciekać, a woda uszkodziła mi podłogę. Wszystko zgłosiłem. Wysłałem zdjęcia, nagrania i dokładny opis problemu.
Rozpoczęła się druga reklamacja.
I tutaj zaczyna się historia, której naprawdę nie potrafię zrozumieć.
Najpierw dostałem informację 13 grudnia, że reklamacja została zakończona.
Problem w tym, że sprzęt do odbioru pojawił się dopiero około 15 lutego.
Ponad 60 dni.
Przez ponad dwa miesiące nikt nie potrafił odpowiedzieć na proste pytanie:
Gdzie był mój robot?
Do dziś nie dostałem odpowiedzi.
Nie dostałem również:
raportu z naprawy,
protokołu serwisowego,
informacji, jakie testy wykonano,
wyjaśnienia, dlaczego uznano sprzęt za sprawny.
Przez cały ten czas wymieniłem z Media Expert dziesiątki maili.
Efekt?
Ciągle ta sama odpowiedź.
"Stanowisko pozostaje bez zmian."
Po kolejnych miesiącach zaproponowano mi... 200 zł w formie kodu jako rekompensatę za wydłużony proces reklamacji.
Nie zgodziłem się.
Kilka dni temu pojechałem odebrać robota.
I tu kolejne zaskoczenie.
Robot oraz stacja dokująca były wyraźnie porysowane, zabrudzone, a obudowa stacji była rozchylona i uszkodzona.
Mam zdjęcia wykonane przed wysłaniem urządzenia do reklamacji, na których tych uszkodzeń po prostu nie ma.
Odmówiłem odbioru.
Naprawdę nie rozumiem, jak można oddać klientowi sprzęt w takim stanie i jednocześnie twierdzić, że wszystko przebiegło prawidłowo.
Dla porównania miałem niedawno podobny problem z zakupem przez Allegro.
Cała sprawa została rozwiązana w około dwa tygodnie, kontakt był rzeczowy i sprawny, a problem zakończył się pozytywnie.
Da się? Da się.
Tutaj natomiast reklamacja trwa już praktycznie rok.
Nie chodzi już nawet wyłącznie o pieniądze.
Chodzi o sposób traktowania klienta.
Na tym etapie kończę wymianę maili.
Przygotowuję pozew przeciwko Media Expert i zamierzam dochodzić swoich praw przed sądem.
Jestem ciekaw, czy ktoś z Was miał podobne doświadczenia z reklamacjami w Media Expert.
Mopis odnośnikaoże komuś udało się wygrać podobną sprawę?
Zdjęcia robota i stacji po "naprawie" wrzucam poniżej.
#mediaexpert #reklamacja #prawo #konsument #zakupy #dreame #sprzatanie #wykop #afera
źródło: 28166
Pobierz@michal-wnuk: i słusznie. Biegły ich zmiażdży, jeśli masz rację. Mnie zastanawia jedno. O ile jeśli chodzi o tanie produkty elektroniczne, to reklamacja zazwyczaj jest uwzględniania. Głownie problemy mają osoby, które kupują coś za spory hajs
źródło: 28167
PobierzHej,
Miałem bardzo podobną sytuację niedawno.
Po pierwszej naprawie wrócił porysowany i ciekła z niego woda. Złożyłem reklamacje z tytułu odstąpienia od umowy drugi raz.
Po jakimś czasie (17 dni) dostałem informację, że robot naprawiony i czeka na odbiór.
FYI, Zgodnie z prawem mają 14 dni żeby