Wpis z mikrobloga

W ubiegłym roku kupiłem na niemieckim Amazonie nowego Samsunga Ultra S23 opisanego jako wersja europejska. Dostałem wersję na rynek amerykański (są różnice). Początkowo chcieli, żebym wysłał na swój koszt, a oni zwrócą mi pieniądze, ale wymusiłem na nich przedpłaconą etykietę. Po prawie ok. 2 tygodniach dostałem zwrot pieniędzy.

Zamówiłem ponownie ten sam telefon w innym sklepie z lepszymi opiniami w trochę wyższej cenie. To samo – już po symbolu wiedziałem, że dostałem to samo, bo:
SM-S918B / SM-S918B/DS – wersja EU,
SM-S918U – wersja amerykańska sprzedawana przez operatorów w USA,
SM-S918U1 – wersja amerykańska bez brandingu operatora (factory unlocked, USA).
Odesłałem bez rozpakowywania, wystawiłem opinie obu sklepom.

Kilka dni temu dostałem list od jednej z nich, w którym proponują 60€ za usunięcie opinii. Przesłałem jego treść Amazonowi, bo oferowanie pieniędzy za usunięcie opinii jest oczywiście sprzeczne z zasadami Amazonu. Dziś Amazon mi odpisał, że przekazał sprawę do odpowiedniego działu.
Plusujących zawołam, jeśli dostanę kolejną wiadomość z Amazonu.

#amazon #zakupyonline #czujedobrzeczlowiek #oszukujo #telefony
Wilczak - W ubiegłym roku kupiłem na niemieckim Amazonie nowego Samsunga Ultra S23 op...

źródło: CCF_000002 kopia

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@x4rgon: i nie ma pokrycia wszystkich fal radiowych stosowanych w sieci 5G w Europie. Dlatego wersja europejska jest wazna. Plus do tego serwis samsunga nie respektuje gwarancji z usa w europie i na odwrót
  • Odpowiedz
@Wilczak: Przygotuj się na to, że nic im nie zrobią. Ja kiedyś wystawiłem recenzję produktu, w której wspomniałem iż do zamówienia jest dołączana kartka oferująca darmowy produkt za pozytywną recenzję. Recenzja została usunięta przez Amazona :) Oficjalnie: recenzja może dotyczyć tylko i wyłącznie produktu, a nie doświadczeń z danym sprzedawcą.

W przypadku wielu chińskich produktów to norma i wysokie średnie ocen są całkowicie zafałszowane. Amazonowi jest to chyba tak naprawdę
  • Odpowiedz
  • 1
@wolodia: Ja potrafię "gadać" z Amazonem. Jak nic nie zrobią, to po pewnych przejściach na włoskim Amazonie wiem, jak ich zachęcić do reakcji. Pomijając, że są maile do "eskalacji", to wpis na Twitterze/X z odpowiednim tagiem angażuje hinduski helpdesk, a i w komentarzu na facebooku można im coś wrzucić, czego też nie olewają. Nie wiem tylko, czy mi się będzie chciało, bo Amazon może im dać tylko ostrzeżenie. Musieliby mieć
  • Odpowiedz
W komentarzach jest moje imię i nazwisko. Ale zerknąłem i widzę, że zmienili nazwę i siedzibę z Austrii na Bułgarię. XD


@Wilczak: Ta firma wygląda na jakąś wydmuszkę. Siedziba w biurowcu w centrum Wiednia (zero pomieszczeń magazynowych), jeden właściciel o słowiańsko brzmiącym nazwisku (Patrasco Igor), kapitał zakładowy 10k euro. Pewnie front dla jakiegoś typowego drop shippingu, teraz jest takich firm na pęczki.
  • Odpowiedz
  • 0
@wolodia: Tak, prosty proceder. Kupują bardzo tanio amerykańskie wersje i sprzedają jako europejskie. I co ciekawe – mnóstwo ludzi się na to nabiera, bo w tych telefonach można ustawić języki zachodnioeuropejskie, a polski tylko częściowo. Wielu pewnie nawet nie pofatyguje się, żeby sprawdzić, czy dostało model z 8 czy 12 GB RAM. Mnie tylko dziwi, że Amazon nic z tym nie robi, bo w komentarzach dla niektórych sprzedawców przewijało się
  • Odpowiedz