Wpis z mikrobloga

@prostymirek: pamiętam tą akcję. W sumie i wtedy i teraz stoję po stronie kierowcy

Zauważyłem tylko jedną zmianę w społeczeństwie na przestrzeni lat- wtedy sprawa szybko ucichła, a za kierowcą nie stanął nikt, poza chwilowym oburzeniem w internecie. Gość poszedł siedzieć, mimo, że bronił swojego życia przed naćpanymi karynami i sebkami.

W tym roku w Bystrzycy Kłodzkiej gość poszedł po karabin i zutylizował sebków bojąc się o własne życie- przyjechała telewizja,
  • Odpowiedz
@picasssss1: tylko, że kierowca ratował wtedy przede wszystkim siebie, bo banda naćpanych sebów chciała mu wybić szyby w autobusie i go pobić. W przeciwieństwie do kolesia z Bystrzycy Kłodzkiej, nie odjechał bezpiecznie z przystanku i nie postanowił zawrócić i wymierzyć sprawiedliość, tylko probował się ratować przed stadem naćpanych i najebxnych seboidów karyn, które chciało sforsować autobus. Kierowca nie był naćpany tylko w jego krwii wykryto ślady tramadolu xD tramadol to
  • Odpowiedz
@FuriousViking: chuopie wariacie, on się w----l na przystanek pełen tych małp, widział ich z daleka. Dodatkowo w momencie kiedy nie chcieli zejść mu prosto sprzed szyby to ruszył i potrącił jakaś babę. Wtedy zaczęli mu się dobijać, na co nasz dzielny rycerz w 20 tonowym pojeździe postanowił że sobie rozjedzie kogoś.

Sorry podawaj pełne fakty, jakby gość potrafił logicznie myśleć to do całego zdarzenia by nie doszło, nie siedzi za
  • Odpowiedz
@picasssss1:

chuopie wariacie, on się w----l na przystanek pełen tych małp, widział ich z daleka.


Wjechał na przystanek ponieważ wykonywał przjazd kursowy autobusem. Wypuścił pasażerów na przystanku. Chciał ruszyć z przystanku, ale seby rozjuszone, że kierowca wykonując swoją pracę, przeszkadza im w bijaryce między sobą, zaczęli mu się dobijać do autobus, dążąc do konfrontacji. Część stanęła przed autobusem awanturując się przed przednią szybą, a część w tym samym czasie
  • Odpowiedz
@FuriousViking: Kierowca był naćpany, chciał wtedy uciec bo bał się, że policja będzie sprawdzać wszystkich zamieszanych. Miał we krwi tramadol, leki przeciwdepresyjne i benzodiazepiny, w stężeniu oznaczającym jazdę pod wpływem leków niedozwolonych za kierownicą. Za to dostał wyższy wyrok. Zataił przed pracodawcą, że leczył się psychiatrycznie po próbach samobójczych. Miał już historię agresywnego zachowania na drodze; biegły wykazał u niego zaburzenia osobowości.
To nie jest biedny niewinny którego trzeba bronić.
  • Odpowiedz
@KubaGrom: o tramadolu już pisałem. Z akt procesu nie wynika, że w chwili prowadzsnia był pod wpływem innych substancji. Nie interesuje mnie w tym wątku przeszłość kierowcy.

Zataił przed pracodawcą, że leczył się psychiatrycznie po próbach samobójczych


Nic tskiego nie miało miejsca, ponieważ nie miał żadnego prawnego obowiązku informować pracodawcy o tym i podawać mu informacji medycznych. To stwierdzenie jest manipulacją, bo żaden przepis prawny nie nakładał na niego obowiązku
  • Odpowiedz
@FuriousViking: No dobra, widziałeś nagrania. Widziałeś jak próbował rozgonić ludzi podjeżdżając do przodu zanim oni się zainteresowali autobusem. Po czym zobaczyłeś jak rozjeżdża dziewczynę, która stała tyłem do autobusu. Jeśli uważasz że to było usprawiedliwione to nie powinieneś mieć prawa jazdy.
  • Odpowiedz
@KubaGrom: no gościu, w tym czasie seby forsowały mu boczne drzwi w celu wydobycia go z autobusu. Co miał robić? Cosplay jezusa chrystusa i dać sie ukrzyżować sebom? Gość miał do wyboru swoje życie albo karyny. Wybrał swoje.

Rozumiem, że ty byś siedział ze stoickim spokojem i czekał na przyjazd patrolu ochrony z którą zbiorkom ma podpisaną umowę. Niewiarydonw jest to, jakie wy macie odrealnienie
  • Odpowiedz
@picasssss1:

widząc płonąca cysternę wjeżdżasz na stacje żeby zatankować?


Proszę oświeć nas tutaj wszystkich, co miał zrobić kierowca autobusu z pasażerami w środku? Teleportować się na pustynię? Wyjść i dać się pobić oraz narazić pozostałych pasażerów na niebezpieczeństwo? Miał cofać przez pół ulicy narażając innych potencjalnych kierowców na wypadek? Miał przebrać się za supermana w kabinie kierowcy?
  • Odpowiedz
@FuriousViking: Zajście zaczęło się od tego, że kierowca podjechał do przodu metr i potrącił dziewczynę. Jej kolega podbiegł i wyciągnął ją spod kół. Potem podjechał do przodu drugi raz i przejechał drugą dziewczynę i odtrącił na bok faceta i już dalej ruszył, ciągnąc ciało pod pojazdem. Wszystko trwało 5 sekund. W momencie gdy podjeżdżał pierwszy raz nikt nie interesował się autobusem i nikt nie dobijał się do drzwi.
Pasażerowie zeznawali,
  • Odpowiedz