Wpis z mikrobloga

Bardzo mnie cieszy nagonka na lekarzy i mówię to jako część tego chorego systemu opieki zdrowotnej.

Myślicie że do Was lekarz jest opryskliwy? Wyobraźcie sobie jaki jest w stosunku do kogoś kto „przywozi mu pracę”.

W systemie PRM pracuje od 5 lat, nie zliczę ile razy zostałem nazwany: głupkiem, debilem, nieukiem. Wielokrotnie byliśmy upokarzani przez nich przy pacjencie, rodzinie pacjenta i reszcie pracowników. Pamiętam historie starych ratowników, którzy mówili że jaki kiedyś lekarze jeździł w pogotowiu to jednoczenie był na dyżurze „na karetce” w POZ i szpitalu. Tak, dobrze zrozumieliście, za godzinę pracy płacili mu w 3 osobnych podmiotach.

Kolejna sprawa, wiecie dlaczego ten system jest przeciążony i dochodzi do takich sytuacji że karetka przyjeżdża do pacjenta po 20/30 minutach? 70 procent naszych wizyt powinno skończyć się u lekarza pierwszego kontaktu, niestety pacjenci notorycznie słyszą:
-lekarz nie może do Pani/Pana przyjeść, proszę wezwać karetkę
- lekarz nie ma wolnych terminów, proszę wezwać karetkę
- lekarz nie realizuje wizyt domowych, proszę wezwać karetkę
My musimy przyjechać, nie mamy możliwości odmowy jak dyspozytor medyczny przyjmie wizytę.

Lekarze POZ są nie do ruszenia pod tym względem, pomijam już ich kompetencje - wielokrotnie mi się zdarzyło że nie byli w stanie rozpoznać zawału mięśnia sercowego.

Mam już dość ich podejścia do pacjenta i do nas, jesteśmy przez nich gardzeni, wyzywani, poniżani. Mam szczerą nadzieję że im się to ukróci.

#lekarz
#lekarz100k
Vamyss - Bardzo mnie cieszy nagonka na lekarzy i mówię to jako część tego chorego sys...

źródło: 000MZNMUVK645FN0-C323-F4

Pobierz
  • 77
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Vamyss: trzeba tych konowałów dojeżdżać, bo to jest chore, że na aparatury, sprzęt medyczny i remont szpitali w Polsce B nie ma, ale jest na wypłatę tak wysoką, żeby piguła jeździła mercedesem, a ordynator miał kilka mieszkań
  • Odpowiedz
@Vamyss: z tą karetką to akurat prawda, nie raz słyszałam, że jak coś będzie się działo to "proszę wezwać karetkę" ja jestem w sile wieku i tak nie robię. Ale ludzie już starsi raczej notorycznie wzywają karetki. Głupi przykład moich teściów, teściowa bez prawo jazdy, jak teściu miał jakieś ataki kaszlu czy bezdechu to dzwonili po karetkę. Chociaż szpital mają 10 min drogi, ale już kilka razy byli na SOR
  • Odpowiedz
via Wypiek
  • 49
@Nadia_

Ja się tym ludziom nie dziwię że dzwonią na 999, bo co mają zrobić? Oni chcą pomocy ze strony lekarza rodzinnego ale jak ten ich zlewa to gdzie mają szukać pomocy…są bezradni i dzwonią po zespół ratownictwa medycznego.
  • Odpowiedz
  • 49
@Vamyss: z 4 razy wolalem karetke do matki- zawal, niewydolnosc serca, zaslabiencia z uwagi na niewydolnosc, dusznosc spoczynkowa po zawale- woda w plucach. Lekarz to zawsze KAWAL C---A, opryskliwy z laska itp. ratownicy zawsze byli spoko. W sumie mozliwe ze dzieki ratownikowi ktory stwierdzil ze trzeba jechac do szpitala x a nie y bo x ma lepsza kardiologie i jak pojada do y to i tak odesla pacjenta do x
  • Odpowiedz
  • 477
@Vamyss: na początku byłam zdziwiona, że jak to tak (bo u mnie w rodzinie karetka to była taka świętość, nie dzwonić i już), ale jak potem opowiadali, że byli na SOR z dziadkiem 95 lvl 6h i nie uzyskali pomocy. To się nie dziwię. Co ma zrobić teściowa bez prawo jazdy w nocy. Zadzwoni po taksówkę, i będzie siedzieć na SOR z teściem panikując do rana. Zresztą jak miałaby go
  • Odpowiedz
nie zliczę ile razy zostałem nazwany:


@Vamyss: a hajs się zgadza?

Bo tam też w czasach covid zarobki pokroju 30k też wpadały obrotnym ratownikom z 400h pracy w miesiącu i gdy każdy pacjent miał podejrzenie covid.
Minimalna wtedy wynosiła 2,6-2,8k tak
  • Odpowiedz
za godzinę pracy płacili mu w 3 osobnych podmiotach.


@Vamyss: i to jest jeden z problemów niedofinansowania i braku kadry bo w papierach się zgadza a fizycznie pacjentów nie może obsługiwać w 3 miejscach jednocześnie
więc NIL będzie krzyczał mamy nadmiar lekarzy bo w dokumentacji konowały obstawiają po 3 albo więcej dyzórów w tym samym czasie i każdy szpital wykazuje że wszystkie dyżury przecież są skoro muszą być a w
  • Odpowiedz
W systemie PRM pracuje od 5 lat, nie zliczę ile razy zostałem nazwany: głupkiem, debilem, nieukiem. Wielokrotnie byliśmy upokarzani przez nich przy pacjencie, rodzinie pacjenta i reszcie pracowników


@Vamyss: Moja teściowa była pielęgniarką na chirurgi. Opowiadała jak to nie raz siłowała się z druga pielęgniarką co by przenieść pacjenta (dorosłego faceta) z noszy na łóżko bo nie było nikogo do pomocy. A obok stał lekarz i czekał aż skończą co
  • Odpowiedz
trzeba tych konowałów dojeżdżać, bo to jest chore, że na aparatury, sprzęt medyczny i remont szpitali w Polsce B nie ma, ale jest na wypłatę tak wysoką, żeby piguła jeździła mercedesem, a ordynator miał kilka mieszkań


@paluszki_rybne: pałować ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz
@Vamyss: U mnie konował na sorze nie rozpoznał złamania kręgosłupa po rentgenie xD, wmawiał mi że mam połamane żebra (gdzie wydawało mi się i wyguglowałem że powinno mnie boleć przy oddychaniu jak tak by było) Gość za wszelką cenę nie chciał zrobić tk (byłem wtedy przed 30, gość wydawał się młodszy ode mnie więc doświadczenia to miał dosłownie max parę lat). Udało mi się wyratować używając karty pracuję w służbie
  • Odpowiedz
@Vamyss: Kiedyś studiowałam na medycznym, ale nie lekarski. Zrezygnowałam, ale do dziś pamiętam „nie możecie pisać wtedy kolokwium bo obok zajęcia mają LEKARZE”. Na innym kierunku studia były łączone z uniwerkiem medycznym i babeczka do nas, że max 4 możemy u niej dostać, bo LEKARZE muszą się na taki przedmiot dużo więcej nauczyć (a sam przedmiot taki dla picu był, nic z niego nie wynikało sensownego dla mojego wykształcenia). Oni
  • Odpowiedz
@Vamyss: żony były sąsiad, ortopeda w szpitalu miasto 30k mieszkańców. Jak miał dyżur nocny to oczywiście spał w domu a jak coś się działo to karetka po niego przyjeżdżała. Śmiecie
  • Odpowiedz